środa, 27 lutego 2013

Imagin o Harrym i Louisie

Słuchać:
U mnie obowiązuje zasada kto pierwszy ten lepszy.Chodzi o dedyki jak ktoś nie wie.:)Macie tu imagina o Harrym z Lou.Miłego czytania.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedzisz właśnie w kościele i prubujesz słuchać kazania.Tak prubujesz, bo jakieś debile siedzą za tobą i ciągle się śmieją i gadają.Odwracasz się i widzisz dwóch dresów z kapturami na głowie.Mówisz:
-Przepraszam, można troche ciszej?-Mówisz z lekką ironią w głosie.Oni odrazu spowarzniali i popatrzyli się na ciebie.I w tym momencie zobaczyłaś kim oni są...zgadnijcie: loczkowaty debil i zebra.Tak.To Harry i Lou z One Direction.[T.I.] tylko nie piszcz!Byłaś chyba ich największą fanką.Z zamyśleń wyrwał ci głos:
-Przepraszam-powiedział Harry.Ty tylko odwruciłaś się do swojej ławki i ukryłaś się w arafatce.
*Po mszy*
Idziesz za nimi cały czas, mimo że idą w innym kierunku niż jest twój dom.Szłaś i szłaś a oni ciągle się śmiali.W pewnym momencie Harry popatrył do tyłu i cię zobaczył.
-Przepraszam że ci przeszkadzaliśmy. Poprostu mój przyjaciel Louis nie potrafi się zamknąć.
-No ja też cie przepraszam.
-Przebaczysz nam?-zapytali obydwaj w tym samym czasie z miną kota ze Shreka.
-No, pewnie!Nic się nie stało!
-Możemy ci to wynagrodzić pujściem do MSC.-Powiedział Harry na co ja w duchu zaczęłam się cieszyć jak     małe dziecko.
-W sumie...Czemu nie?-Powiedziałam.I poszliśmy.W drodze do Milk Shake City rozmawialiśmy jak byśmy się znali 1000 lat.No, przynajmniej z Hazzą bo z Boo Bearem to tak 100 lat.Gadaliśmy jak to jest być Directionerką, zapoznawaliśmy się, itp.Zanim mrugnełam okiem minęło 5 godzin. Echh troszke długo. Kiedy już mnie odprowadzili pod dom, wymieniliśmy się numerami telefonów.
*Wieczorem*
Oglądałam różne blogi związane z One Direction, ale na szczęście nie było zdjęć moich z Lou i z Hazz. Nagle mój telefon się odezwał.Mój dzwonek ''Live We're While Young''. Pisało: numer zastrzerzony, odebrałam.
-Tak, słucham?
-Cześć [T.I].To ja Harry.Może przeszlibyśmy się gdzieś?-popatrzyłaś na zegarek 19:30.
-O cześć.No morzemy się przejść.To kiedy i gdzie?
-Będę pod twoim domem za godzinę.Ok?
-Ok. Narazie.-poszłaś się szykować zajęł ci to ok. 45min. Potem już tylko czekałaś.
Usłyszałaś dzwonek do drzwi 20.30 jak zwykle punktualnie.Otworzyłaś drzwi i zobaczyłaś Harrego.
Reszte odkładam waszej wyobraźni.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Taki sobie ale jest :/ Sory za literówki.
                                                                                                                                   by Ewa

Cześć :)

Cześć.Mam na imię Ewa.Na tym blogu będę zamieszczać swoje imaginy na temat: One Direction.Pewnie większość z was wie kim oni są ale pozwolę sobie to napisać:) Oto 5 bogów:
nr.2 Pan Louis Tomlinson
nr.1 Pan Harry Styles 
nr.3 Pan Zayn Malik
nr.4 Pan Niall Horan
Liam Payne