środa, 31 lipca 2013

Zarry Payne #52 Dziękuję za uwagę!

-tak... -
- boże t.i może pojedźmy do szpila...
- nie! Harry może mieć przez to kłopoty..
- no i co z tego?!- krzyknął a ty jeszcze raz spojrzałaś na swoje uda. Były całe sine i zakrwawione. Nie wierzyłaś  że to się stało naprawdę  Przecież Harry cię kochał. Jak on mógł to zrobić?

Z zamyśleń wyrwał cię Lou.
- to co z tym zrobimy? - Zapytał wyraźnie zmartwiony.
- Przede wszystkim ani słowa Zaynowi! - powiedziałaś dość głośno.
- ale.. - Protestował 
- Żadnego ale! - Skarciłaś go wzrokiem. 
Nagle zadzwonił telefon .
- przepraszam na chwilę. - powiedział Lou i wyszedł z pokoju. Długo jeszcze myślałaś, co zrobić z tą sprawą. 
- Lou, wyjeżdżam . Powiedziałaś do chłopaka wchodzącego do twojego pokoju.

*2 tygodnie później*
Zayn już wrócił, a Sytuacja z chłopakami jakoś się ułożyła. Podeszłaś do kuchni, do szafki, w której były takie różne dokumenty.
Weszłaś na krzesło, gdyż szafka jest wysoko. Zaczęłaś swoje poszukiwania. Nagle zachwiałaś się i spadłaś. Wylądowałaś u Zayna w ramionach. 
-czego tam poszukujesz, cukiereczku?- Zapytał słodko. 
- Zayn ja... ja muszę wyjechać... bo wiesz... jak ciebie nie było.. długa historia. - Zayn popatrzył tylko na twoją rękę a raczej na mały dokument z napisem ' Paszport' w niej.
-Ale jak to.. co się stało? Powiedz mi! - Nalegał.
- Nie.,. Nie mogę. - Odwróciłaś wzrok, a on złapał cię za policzki i odwrócił przodem do siebie.
- t.i Powiedz . Mi. Co . Się. Stało.- Powiedział spokojnym, troskliwym głosem.
- ja.. nie mogę. -
- Proszę! - powiedział podnosząc głos. - powiedz!-
- Harry mnie zgwałcił! Znowu! Zadowolony?!- Krzyknęłaś i wybuchnęłaś płaczem. 
- Ja mu kurwa dam! - Powiedział i  śpiesznym krokiem ruszył w stronę salonu. 
- Zayn Nie! - Krzyknęłaś, gdy Mulat rzucił się na Hazzę.
-Jak mogłeś?! - Krzyczał Zayn i uderzył Harrego. 
-ZAYN!  - krzyknęłaś na cały głos. Mulat popatrzył się na ciebie pytająco. 
- CO?! - Mówił wkurwiony. widziałaś, że już nad sobą nie panuje. 
- Masz przestać! - Mówiłaś .
- Nie masz prawa mi rozkazywać, suko! - Krzyknął, a po twoim policzku poleciała łza. 
- Je.. jesteś pojebany.. - powiedziałaś bojąc się jego reakcji. Już miał cię uderzyć  ale Hazz go zablokował. Z płaczem pobiegłaś na górę i zaczęłaś chaotycznie pakować swoje rzeczy. chciałaś uciec. byłaś spakowana. Z walizką w ręce wybiegłaś  z domu. Wsiadłaś do taksówki i pojechałaś na lotnisko. W międzyczasie wysłałaś SMS'a do Zayna.
'' 
Zayn.. wiedz, że kocham cię jak nikogo jeszcze. Przepraszam, że zniszczyłam ci życie. Nie gniewaj się na Harrego ... to moja wina. przepraszam za wszystko. Wracam do Polski i spróbuję ułożyć sobie życie na nowo. Lecę linią 108. Tobie też życzę szczęścia. przepraszam.
Kocham cię xx
~ t.i 
'' 
kliknęłaś wyślij i wsiadłaś do samolotu. 

*2 godz. później,  Zayn *
Przeczytałem SMS'a i się rozbeczałem. Tak po prostu, jak małe dziecko. Włączyłem telewizor. Na czerwonym pasku u dołu ekranu, obok słowa PILNE pisało '' Samolot do Polski, linia 108 uległ awarii i niestety spadł na ziemie. 40 osób nie żyje, a 80 jest w ciężkim stanie ''

Potem pokazywali ofiary i takie tam..
Wtf?!
-  Niall! Liam! Louis! - Krzyknąłem na cały głos. Za chwilę 4 chłopaków siedziała koło mnie  Patrzyli w ekran z niedowierzaniem. 

Na ekranie, obok napisów były zdjęcia ofiar, w tym także moja kochana t.i. Załamałem się.
Moja miłość, 
Moje szczęście, 
Moje całe życie,
Mój narkotyk,
Moja t.i, 
odeszło. 
Na zawsze. 



Więc to koniec ;..; 
Ale co tam zacznę pisać nowe opowiadanie <3 

oceńcie to . 
Według mnie takie zabardzo... hmm... takie o xD 

Ogłoszenia parafialne! 

Będzie nowa adminka na blogu <3
Aww jak się cieszę xD

Na początku przez 2 tygodnie Będzie normalnie dodawać imaginy a potem, jak ją polubicie, < Z resztą nawet jak jej nie polubicie 
;* > dodamy ją na stałe.






2 komentarze:

  1. Nie , nie jak mogłaś to zakończyć ;(( Ja nie chce końca ;((

    OdpowiedzUsuń
  2. nie chce końca tak bardzo mnie to opowiadanie wciągnęło dzięki za wspaniałe imaginy !

    OdpowiedzUsuń