wtorek, 2 lipca 2013

Zarry Payne #47

Zasnęłaś. Nie spałaś długo. następnego dnia wróciłaś do domu.

*2 lata później*

Masz dziecko z Zaynem. Sprawy się jakoś ułożyły. Z Lou nie najlepiej, ale też nie najgorzej. Wasz synek, Nathan ma już 2 lata. Starasz się , aby wasz synek miał jak najlepsze dzieciństwo. Siedzicie sb w salonie, ty, Zayn i Niall.

Do pokoju wszedł Lou. Nawet na ciebie nie popatrzył. Strasznie cię to boli. 

- Lou no nie bądź taki! - Krzyknął Zayn patrząc na ciebie. - No proszę!
- NIE! ONA JEST ZŁA! ONA PRAWIE ZNISZCZYŁA, TO, CO WIĘKSZOŚĆ NAZYWA ONE DIRECTION! - Krzyczał Lou.
-ale... ja nie chciałam... - tłumaczyłaś się.

- Nie chciałaś, ale to zrobiłaś! suko.. - Ostatnie słowo wymamrotał pod nosem.
Pojedyncza łza zleciała ci po policzku. Zayn już przyjął pozycję bojową. Myślałaś, że będą się bić na środku salonu... Zayn już miał wstać, ale go powstrzymałaś. 
-Zayn! On ... On ma rację. - Powiedziałaś przez łzy. 
- WCALE NIE!!! - krzyczał. - Lou masz przeprosić t.i !! -
- Nie. Nie przeproszę jej. Nie mam za co. mówię prawdę- powiedział spokojnie Lou.

- Przesadziłeś!- krzyknął Zayn i nie zważając na ciebie ruszył na Lou. Rzucił się na niego, jak Horan na tort czekoladowy (hahahahahahaha! ).

-Zayn Przestańcie! Zayn! Louis!!! Proszę!- Krzyczałaś przez łzy. Niall próbował ich rozdzielić. Na marne. Nagle usłyszeliście płacz. Ale nie taki płacz jak płacz. Takie cichutkie chlipanie. Tak. To był Nathan. Zayn i Lou natychmiast przestali.


-ma..mamusiu? - patrzył na ciebie wyraźnie zasmucony Nat. - Co tatuś i wujek Lou robią?! Dlaczego?!- Wybuchnął płaczem. Podeszłaś do niego i wzięłaś go na ręce. Rzuciłaś na Zayna gniewne spojrzenie i wbiegłaś na górę. Zayn pobiegł za tobą.

Weszłaś do pokoju i położyłaś Nathana na łóżku, natychmiast zasnął. Wyszłaś z pokoju. Pod drzwiami siedział zdołowany Zayn.
- t.i ja... ja cię przepraszam, ale on.. on cię zranił. Kocham cię!
- No.. powiedzmy, że rozumiem.
Zeszliście na dół.
Weszłaś z zaynem do kuchni. to, co tam zobaczyłaś... nie spodziewałaś się...


                                                ***




Omg nie wiem, czy kończyć, czy nie..
Co t.i zobaczy w kuchni?>!
czy wszystko będzie jak dawniej?
10 kom NEXT


o i chcę wam powiedzieć, że 13.07 jadę na obóz i nie będzie mnie 2 tygodnie. Miałam taki pomysł, aby po powrocie napisać kilka rozdziałów.

Miłych wakacji!


5 komentarzy:

  1. Ulala :D Co ona zobaczy w kuchni ! Jakie emocje :D Super rozdział nie moge sie doczekać kiedy kolejny ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jak Horan na tort czekoladowy" zleciałam z krzesła hahaha!!
    A co do rozdziału to nie mogę się doczekać nie wiem jak wytrzymam <3...

    OdpowiedzUsuń