Nagle drzwi pokoju otworzyły się, a do środka wbił Louis.
- Lo-o-ou Po-omóż.. P-proszę-ę - mówiłaś,, a raczej błagałaś niebieskookiego o pomoc. Jednak on tylko uśmiechnął się.
- hmm... chyba zostanę i popatrzę. - Powiedział i zaśmiał się złowieszczym śmiechem.
- To ma być zee.. AAAAAAAAAAAAAAAA!! - nie mogłaś się wysłowić. Loczek cały czas przyśpieszał.
- Nie... Tak dla rozrywki! Buhahaha.! -
Powiedział. Nagle świat zaczął wirować, okropny ból głowy nie dawał ci spokoju. Zrobiłaś się całkiem blada i słaba.
-Harry.. może wystarczy,,,- mówił Lou widząc, co się z tb dzieje.
-Harry! Ona mdleje ! Harry słyszysz?! - Krzyczał Lou. Potem widziałaś tylko ich sylwetki. Lou podszedł do Hazzy, Coś tam krzyczał.. Nie...-Gdzie ja je.. - Rozglądałaś się dookoła. Byłaś w swoim pokoju. Usłyszałaś burczenie w brzuchu i ból spowodowany głodem. Usiadłaś na skraju łóżka i chciałaś wstać, ale upadłaś. Druga próba także na nic. Nagle do pokoju wbił Lou.
- Hej t.i.. ja.. chciałbym cię przeprosić.. No wiesz... Za to wszystko.. co powiedziałem i zrobiłem i... i za pobicie się z Zaynem.. - O kurwa Zayn! Od dwóch dni nie ma go w domu~ Pomyślałaś.
-A propo Zayna..?
- A tak! Masz.. - powiedział i wręczył ci małą pomiętą karteczke, na której pisało
" kochana t.i.
musiałem wyjechać, z Liamem,
i Niallem. Zostawiam cię pod
opieką Hazzy, bo wiem, że on
cię kocha i..
i się tobą dobrze zajmie.
Za zawszę twój,
Zayn xx. ;* "
- Ja idę.. jeszcze raz chcę cię przeprosić.
- Nie Lou. To ja chcę cię przeprosić. i-i-i ja.. ja nie mogę chodzić..
-co?! - Patrzył na ciebie z niedowierzaniem.
- No nie mogę. Strasznie boli mnie podbrzusze .. Bo tamta noc.. - łzy spływały ci po policzkach na samą myśl o '' tamtej nocy'' . Lou podszedł do ciebie i cię przytulił.
-Harry powinien cię przeprosić. - powiedział i już miał zawołać Harrego. Powstrzymałaś go.,
- Dobra, ale nie odchodź..
-Ok. Harry! - Zawołał Lou.
Harry po chwili wszedł do pokoju i podszedł do łóżka.
- Harry debilu ona nie może chodzić!
- Jak to ?! * klęka koło łóżka i łapie cię za rękę - t.i Malik ja cię tak przepraszam, ja nie wiem, co we mnie wstąpiło.. ja nie chciałem, ale jak powiedziałaś to o Louisie.. Ja... Ja...Ja byłem wkurwiony, a poza tym.. To zawsze sprawiało ci taką przyjemność i myślałem, ... myślałem, że lubisz niegrzeczny sex.. ja... byłem taki głupi. Ja.. Rozumiem że nie chcesz mnie pewnie teraz znać i.. - odwróciłaś głowę i wyrwałaś swoją rękę z jego uścisku. - Popatrz na mnie! - powiedział , ale ty go nie słuchałaś.

Zawiał lekki wiaterek. Mały kocyk, który miałaś na sobie zleciał. Gdy popatrzyłaś na swoje uda rozpłakałaś się.
- Lou! - krzyknęłaś zapłakana. Nagle do pokoju wpadł brunet.
- co się.. O Fuck.. - powiedział patrząc na twoje uda. - To.. To Harry? - Zapytał z niedowierzaniem.
-Tak.. -
...
Ten będzie taki dłuższy, za tamte krótkie.
Bosz... Biedna t.i..
O rajuu :/ Co t.i miała na udach ? :D Nie moge sie już doczekać kolejnego ! ♥
OdpowiedzUsuńDzięki za odpowiedź...
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta <3 ~Tuśka
Dajesz nexta przed wyjazdem, plzzz <33
OdpowiedzUsuńmoże zdążysz dodać nexta przed wyjazdemm <33 + nie wytrzymam bez twoich imaginów przez 2 tygodnie
OdpowiedzUsuńdodam 2 nexty XD
UsuńTaki speszyl na wakacje XD
czytałam kiedyś bloga gdzie właśnie po gwałcie nie mogła chodzić może też czytałaś, ale nie spotkałam się nigdy żeby miała po tym coś na udach jestm ciekawa co to jest bo za chuja pana się nie domyślam. Życzę weny.
OdpowiedzUsuńCzyżby zaczerpnięte z opowiadania o Sophie???
OdpowiedzUsuń