Na ogół ludzie rodzą się "normalni". Tylko nie wielka garstka z nich jest niebiańskimi postaciami o wielkiej dobroci. Każdy musi wybrać pomiędzy złem a dobrem... tylko nie anioły. One od poczatku wiedzą że dobro jest ich celem. Każdy z niebiańskich stworzeń ma swojego podopiecznego którego musi bronić choć by miało zagrażać jego życiu. Nie odstępują ich na krok. Odchodzą tylko w tedy gdy śpią i są pewne że nic im nie zagraża. Stara się bronić ludzi w każdej sytuacji, czasem jednak bez skutecznie. Szepczą nam do głów co powinniśmy zrobić, ludzie jednak często ich nie słuchają, przez co potem cierpią. Anioły mogą być niewidzialne dzięki specjalnym branzoletą, co bardzo ułatwia im pracę.
*oczami Niall'a*
-Kolejna nie przespana noc- Pomyślałem po czym podniosłem się z łóżka aby zaparzy herbatę.
Praktycznie od tygodnia nie spałem, chodzę już praktycznie nie żywy i nie wiem co z tym zrobić. Rozważałem już nawet ponowne pójścia do lekarza, ale przecież on przepisze mi kolejną dawkę leków na sennych które i Tak nic nie dadzą. Z rozmysłem wyrwał mnie dosyć głośny gwizdek czajnika. Wyłączyłem gaz po czym nalałem wrzątku do wcześni przygotowanej szklanki z torebeczką herbaty. Chcąc przenieść gorący napój do salonu potępicielem się o kapeć leżący w przed pokoju wylewając całą zawartość naczynia. Zdziwił mnie tylko damski pisk, Bo raczej zapamiętał bym to że zapraszałem jaką kol wiek kobietę na noc do mojego mieszkania. Kiedy odwróciłem głowę w bok ujrzałem piękną dziewczynę. Miała rude włosy sięgające do bioder, piegi na twarzy, duże brązowe oczy, idealną figurę, długą białą sukienkę i.... skrzydła.
*Oczami Martiny*
-Zalałeś mi branzolete- odparłam oburzona po czym schowałam moje skrzydła.
-Kim jesteś i co tu robisz?!- Pytał nie zważając na moje wcześniejsze słowa.
-Niall, spokojnie za raz ci wyjaśnień....
-Z kont znasz moje imię!?- Przerwał mi.
-Za raz ci wszystko wyjaśnię- Starałam się uspokoić farbowanego blondyna.
Po chwili siedziałam z chłopakiem na kanapie w salonie i opowiadałam kim jestem, co tu robię i czemu jestem widoczna. Piosenkarz siedział w spokoju i słuchał mojego opowiadania z wyraźnym zaciekawieniem. No w sumie nie jest to dziwne.... nie każdy człowiek słucha od Anioła o życiu po za ziemskim i tego typu sprawach... dziwie się że to rozumiał? Chyba tak, przynajmniej takie miałam wrażenie. Kidy skończyłam mówić przez jakiś czas panowała niezręczna cisza.
-Czyli że ty byłaś przy mnie cały czas?- Zapytał nagle.
Na potwierdzenie pokiwałam tylko twierdząco głową.
-Czyli widziałaś mnie na go!?- Po tych słowach wybuchłam głośnym śmiechem.
-To wcale nie jest śmieszne- Zrobił obrażoną minę.
W pewnym momencie wstał ze skórzanej kanapy i ruszył w kierunku swojego pokoju. Oczywiście poszłam za nim. Niall położył się pod kołdrę a ja wzięłam krzesło stojące w rogu pokoju, położyłam je obok łóżka po czym na nim usiałam i uważnie przyglądałam się blondynowi.
-Ymmm.... czemu się tak na mnie patrzysz?
-To że jestem widzialna nie oznacza że nie będę cię chronić- Posłałam mu ciepły uśmiech.
Piosenkarz nic nie mówiąc przesunął się bardziej w bok. Zrobiłam zdziwioną minę a głodomorek poklepał miejsce obok siebie. Skorzystałam z propozycji Nialla i weszłam pod ciepłą kołderkę, już po chwili poczułam męską rękę przyciągającą mnie do siebie... zasnęliśmy wtuleni w siebie...
No więc to jest taki jak by trochę bardziej wstęp niż rozdział, następne będą dłuższe oczywiście o ile opowiadanie się spodoba ;x
Na wstępie przepraszam was za to że tak perfidnie zerznięcie pomysł z aniołem, nazwę jak i główną bohaterkę z teledysku "Ed Sheeran- Give Me Love" ale no po prostu zakochałam się w tej piosence i ogólnie w video i po prostu musiałam.
No więc liczę na komy, nie ważne czy miłe czy wręcz na odwrót, ważne że wyrazicie swoją opinie i powiecie mi czy coś się nie podoba.
Do usłyszenia za parę dni, buziaczki ;*
~Tomi

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz