wtorek, 18 czerwca 2013

Zarry Payne #44


                                            hej.. Przepraszam,   że nie pisałam 
                                            tak troszkę czasu, ale tak jakoś... 
                                            Nic nie jem i boli mnie brzuch i głowa 
                                            i nie mam siły.. Soory..





Atmosfera była bardzo napięta. modliłaś się, aby Zayn cię znalazł. Usłyszałaś kroki. Głos Zayna był coraz głośniejszy. O borze czemu ja?~ 
- t.i?!
- ZAYN! POMÓŻ 

- Co-o-o-o?!- Hazz był zdziwiony... Taka dziwna ta sytuacja się zrobiła.. wszyscy zastygli w bezruchu. Nagle Jus lekko poluzował uścisk, a ty bez chwili namysłu się wyrwałaś. Biegłaś w stronę wyjścia, pełna nadziei na Happy End. Jednak jak to na ciebie przystało coś musiało pójść nie tak... Wpadłaś na ochroniarza Jusa (napisała bym imię, ale nie znam go. nie jestem belibers.)Ostro zachamowałaś. Odwróciłaś się i z podwojoną prędkością biegłaś przez pół domu. Stanęłaś w salonie przed oknem. nagle do salonu wpadł Ochroniarz, Justin i Zayn, a za nim zdyszany Hazz. popatrzylaś przez okno na dół. Widziałaś, że Justin idzie w twoim kierunku. Zrobiłaś znak krzyża i skoczyłaś. Spadałaś około 5 sekund... Spadłaś na coś miękkiego... 

-t.i co ty roobisz?- Zapytał Liam trzymając cię na rękach.
- O Liam ratujesz mi życie. - Powiedzialaś a w jednej chwili z okna wyjrzeli Hazz, Zayn i Justin. 
Zbiegli po schodach.

...


Obudziłaś się w sali szpitalnej.
- co jest?- Zapytałaś zdziwiona.
-Lekarz kazał jeść! Zemdlałaś. - powiedział Liam.
-gdzie zayn? - Zapytałaś zmartwiona.
- Gada z Harrym..- O nie,nie nie nie nie!!! ~Pomyślałaś.
- O bosz..
-Noo... lekarz mówił, że masz odpoczywać. Prześpij się jeszcze. Dobra, Zasnęłaś. Obudził cię czyjś głos.
-Hazz?
-T.i Lekarz mówi, że możesz już wracać! Szybko!- Krzyczał szczęśliwy Hazz.

*W DOMU*

Jesteś w kuchni. Nagle wbija Zayn.

- t.i Powiedz mi, dlaczego?- Mówi bez uczuć.
- Ja.. nie wiem.
- Wiesz myślałem o tym i... lepiej będzie jak odejdę z 1D. Koniec.
-Ale ZayN!- Krzyknęłaś, ale on wyszedł. Poszedł do salonu, a tam siedzieli wszyscy. Po chwili zdecydowałaś się tam wejść. Wszyscy mieli smutne miny. powiedział im? O nie! ~ gdy przekroczyłaś próg oczy wszystkich skierowały się w twoją stronę.
- Dziękuje t.i ! To twoja wina! - Krzyknął Hazz i zaczął cię szarpać za bluzkę. Patrzyłaś w ziemię. Podszedł do was Niall.
-Harry zostaw ją. To nic nie zmieni. - Powiedział odciągając od ciebie Harrecha.
- Wiesz co , t.i?!- Powiedział Liam a ty popatrzyłaś w jego stronę.- NIENAWIDZĘ CIE! - Wykrzyczal te dwa słowa. Tylko Lou siedział Cicho i patrzył w okno. ~Dlaczego byłam taką idiotką?! Nienawidzę siebie. Liam mnie nie nawidzi! ~Krzyknęłaś. Nagle wpadłaś na genialny pomysł. Pobiegłaś do kuchni i otworzyłaś jedną z szafek i wyciągnęłaś tabletki uspokajające. Sięgnęłaś do kolejnej szafki. Wyjęłaś..




blech Zdycham :( 

10 kom. 
pozdro Ewci :D

Więc tak: Była w Dębie ( Moim rodzinnym mieście) Militariada. Jedziemy z Ewkom i kilkoma innymi koleżankami takim wielkim czymś , co się kręci dookoła.
*Wisimy do góry nogami*
*Le ja: Ewi co tam u cb?
*Le Ewka: AAAAAAA DUPA HORANA AAAAAAAAAAAAAA!!!

Haha Tró~ <3 <3 

9 komentarzy:

  1. O matulu ! W końcu nowy ! Jak zwykle cudowny ! Czekam na nexta ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Co tej ona chce się zabić?
    Co będzie dalej?
    Czy zespół znów będzie razem?
    Dalej Next mam tyle pytań,że ci wszystkich nie napisze.

    OdpowiedzUsuń
  3. omg! nextt!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Next please! *--* A Ewa jest doobra xD AAAAAAA DUPA HORANA AAAAAAAAAA! xD ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. xD DUPA HORANA XD HAHAHAHAHA I REMEMBER THIS XD SZYBKO PISZ KOLEJNĄ CZĘŚĆ!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra zaczynam się bać twoich znajomych...


    OdpowiedzUsuń