piątek, 5 lipca 2013

Zarry Payne # 49

- (...) Nie ładnie podsłuchiwać. - powiedział do ciebie Hazz..
- nie ładnie okłamywać ludzi! - patrzyłaś mu w oczy. Nagle zobaczyłaś w nich małą iskierkę. Poczułaś też, jak jego kolega napiera na ciebie i.. O nie! ~
Patrzyłaś na niego trochę przestraszona.. 


Błysk w oku Harrego narastał. Popatrzyłaś błagalnie na Lou, ale on tylko złowieszczo się uśmiechną i z kieliszkiem wina oglądał całą akcję. Harry zbliżył swoje usta do twoich, a ty próbowałaś go odepchnąć. Na marne. Chciałaś się tam rozpłakać. Gdzie do cholery jest Zayn, gdy go potrzeba?! Uff.. t.i tylko spokojnie..~  
-Harry puść mnie! - Krzyknęłaś w pewnym momencie, a on zatkał ci usta. 
- Miałaś nie krzyczeć.. - powiedział prosto w twoje usta.
Odsunął się od ciebie, ale nadal przytrzymywał twoje nadgarstki. Myślałaś, co teraz zrobić.. ~Myśl t.i ! Myśl! ~

- No weś.. Mała.. - powiedział Hazz wkładając ci rękę pod bluzkę. odepchnęłaś go nogami, kopiąc go przy tym w krocze. Harry obluzował chwyt, a ty to wykorzystałaś. Wybiegłaś  z domu i zaczęłaś biec ulicom. Słyszałaś za sobą kroki. Nie miałaś Najlepszej kondycji. biegłaś ile sił w nogach myśląc przy tym, gdzie jest Zayn. Nagle  Potknęłaś się , a Harry cię dogonił. Przerzucił cię przez ramię i zaniósł do domu. Rzucił cię na łóżko i.. 

...


Wiem, że taki bardzo krótki, ale nie wiedziałam, jak skończyć akcję. 
5 like NEXT

Next będzie +18 ^-^


7 komentarzy: