-Lou ona nie chce mnie znać. Jak mogłem jej to zrobić... - Zayn.
- Nom , byłeś dupkiem.
-Lou nie pomagasz.
-Sorki
-Boje się, że jak będe pijany mogę ją znowu skrzywdzić. - Po policzku Zayna spłynęła łza.
-Pogadaj z nią o tym.
W tej chwili stojąca za tb Dusty zamiałczała a ty się przestraszyłaś. Zachaczylaś nogą o kabel, który zachaczył o wieszak na szwce, na którym wisiały klucze. Upadłaś, a razem z tobą tysiące rozmaitych kluczy. Zanim się spostrzegłaś nad tb stał Zayn i Lou.-Panno Malik nie ładnie podsłuchiwać. - Mówił do cb Lou.
-{t.i}... Otworzysz? - Usłyszałaś mulata
- Nie!- Powiedziałaś dość głośno.
- t.i Przepraszam... Zachowałem się jak debil... Jebany chuj... Przepraszam! - Zayn nie odpuszczał.
- ale t.i ja nie... nie chciałem naprawdę! To przez alkochol...-
* oczami Zayna.*
NAgle drzwi się otwierają. z pokoju wychodzi moja t.i... ma przy sb walizkę..
- t.i...?- Patrze na nią pytającym wzrokiem. - Przepraszam...- Mówię dalej.
- Zayn! Zraniłeś mnie i to bardzo. wiesz, gdzie mam twoje przeprosiny?!- Krzyczała.. Była ostra. Cała moja t.i . Nawet jak się złości jest najlepsza.
-Aha i to jeszcze nie koniec!- Krzyknęła wyciągając coś z kieszeni.- Nie chcę cie więcej znać!- krzyknęła i rzuciła czymś o ścianę. Wybiegła z domu, a ja się załamałem Podniosłem mały przedmiot, aby zobaczyć co to jest. To był....
Hej :* Jak widzicie dawno nie bylo +18, bo t.i i Zaynowi się nie układa... Ale dodam za niedługo ^^ Może już w następnym rozdziale ^^ :* Liczęm na komy!!!
To był pierścionek zaręczynowy XD Przewiduję przyszłość XD
OdpowiedzUsuńTy ruda wiedźmo moja przepowiadująca przyszłość xd :**
OdpowiedzUsuń