środa, 8 maja 2013

Zarry Payne #33



Zayn wciąż spadał... a ty.. Obudziłaś się.
- Proszę panią.... Pani.. poroniła..- Powiedział smutno doktor.
- Panie dokrorze a jest ktoś na korytarzu?.- Zapytałaś.
-taak.. Czeka odkąd pani tu jest.
Lekarz wyszedł, a zaraz po nim wszedł Hazz.
-t.i nic ci nie jest?. Co to za ciąża?. O co chodzi?.- Wypytywał Hazz.
-Nie..Nie wiem... Ale mam prośbę..-
- Tak?.-
- Zadzwonisz po Zayna?.- Zapytałaś z nadzieją.
- Chcesz się z nim widzieć ?!.- Pytał Hazz łapiąc się za głowę. - Przecież.. On cię skrzywdził.. Nie możecie być razem!.- Krzyczł Hazz.
- Niby dlaczego?!.- Patrzyłaś na niego z grymasem.
- Bo... Bo on cię skrzywdził i..- Jąkał się Harry. Do jego oczu cisnęły się łzy.
- i?.-
- i-i-i... ja .. t.i Ja cię kocham!. - Wykrzyczał Harry. W tej chwili na salę wpadł Zayn, złapał Harrego za kołnież, targał nim i opar o ścianę.
- Zayn!. Podsłuchiwałeś?!.- Krzyczałaś jednak Mulat cię nie słuchał.
- Zostaw Go!.- Krzyczałaś głośniej. Po twoich policzkach spływały łzy. On jednak tylko mocniej przycisnął Hazze do ściany.
- Jeszcze raz się do niej zbliżysz!.- Mówił z zaciśniętymi zębami Zayn.
- Zayn Kurwa!. - Krztknęłaś i walnęłaś Mulata pięścią w plecy. On chwilę jeszcze patrzył w oczy Hazzy, a następnie go puścił, usiadł na łóżku szpitalnym i schował twarz w rękach.
- Zayn co się z tb dzieje?!. - Krzyczałaś patrząc błagalnie na mulata.
- Ja... Ja nie wiem!.-
- Masz przeprosić Harrecha!.- Powiedziałaś stanowczo.
-t.i ale... On powiedział, że cię kocha... A CO JAK CIĘ STRACĘ?!.-
- Zayn.. Przepraszam.- powiedział Hazz podając rękę Zaynowi. Zayn złapał rękę przyjaciela, wstał i przytulił (tak po męsku xD) Harrecha.
-Zayn ja mam dla ciebie jeszcze dwie wiadomości.. Dobrą i złą..- Mówiłaś lekko przestraszona. Bałaś się, jak zareaguje Zayn.
- Bo ja.. Byłam w ciąży..- Mówiłaś patrząc sb na ręce, które trzymałaś na kołdrze.
- To cudownie!.- Krzyknął Mulat.
-Nie przerywaj!. Byłam... Ale... -
-Ale?!.-
-Ale po prostu jestem niedożywiona i poroniłam!.- Powiedziałas na jednym tchu, a Zayn...




xdd Aww jaram się bo mam "Siła marzeń, życie w One Direction" Awwwwwwwwwww *____________________*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz