-t.i . Moja biedna t.i- Powiedział Zayn stojąc nad tb i trzymając ci włosy. ty nic nie odpowiadałaś tylko wymiotowałaś. kątem oka widziałaś, że w drzwiach łazienki stoją : Louis, Liam, oraz Niall.
- Trzymaj. Bo się odwodnisz.- Powiedział Niall podając ci szklankę wody. Wypiłaś ją, a następnie zwymiotowałaś. Gdy już skończyłaś paskudzić podniosłaś się i miałaś wyjść z łazienki. Zachwiałaś się i pewnie byś upadła, gdyby nie Zayn. Jego silne ramiona. Tak silne, opiekuńcze i pełne troski. kochałaś to. Wyszliście z łazienki. Poszłaś się położyć. Zayn leżał koło cb. Zasnęłaś Następnego dnia rano zobaczyłaś, że Zayna koło cb nie ma. Zeszłaś do kuchni i zobaczyłaś całą 4... Bez Harrego. Czułaś, że w pewien sposób ranisz go. usiadłaś przy stole.-Cześć księżniczko. - Powiedział Zayn podając ci talerz jajecznicy.- talerz ma być pusty. - Mówił.
- Nie jestem głodna.-
- Nie jadłaś od 2 dni. Musisz być głodna. Weź przykład z Nialla.- Pokazał na obżerającego się blondyna.
-Ejj!.- Powiedział Niall, gdy skapnął się o co chodzi.
Nic nie zjadłaś. Wstałaś, wyszłaś z kuchni i poszłaś się ogarnąć. Weszłaś do łazienki z ubraniami w ręce. Ściągnęłaś bluzkę i poczułaś czyjeś ręce w pasie.
-t.i jesteś taka śliczna! Chcę cię teraz! - wyszeptał ci to ucha..
- Serio?- Odwróciłaś się i oplotłaś jego szyję rękami a on złożył na twoich ustach namiętny pocałunek. Całowaliście się dłuższą chwilę. zayn włożył ręce pod twoją bluzkę. Nie chciałaś , ale potrzebowałaś tego. Tak dawno sie nie kochaliście... Zayn całował cię po szyi a ty odpywałaś. Zayn uniusł cię leciutko a ty oplotłaś nogami jego pas. Byłaś jeszcze słaba, ale wiedziałaś, że Zayn będzie delikatny. Za to go kochałaś. Posadził cię na umywalce. Całowaliście się namiętnie dłuższą chwilę. Zayn zaczął rozbierać ciebie i siebie. Nie protestowałaś. Gdy byliście już w samej bieliźnie rozszerzyłaś nogi. Zayn podszedł Bliżej cb i zaował cię nadal. rękami błądził po twoich plecach i brzuchu. Ze sprytem pozbył się dolnej części twojej bielizny, a potem górnej. Bawił się twoją kobiecością, a ty już nie wytrzymywałaś.
-Wejdź we mnie, Zayn- Powiedziałaś.
-Ale t.i jesteś jeszcze sła..-
- Wejdź!.- Powiedziałaś stanowczo. Zayn wszedł w cb. Nie czułaś przyjemności. Wręcz przeciwnie. Czułaś wielki ból. Krzyczałaś, zaciskając rękę na obojczyk Zayna. On zrozumiał ten gest. Wyszedł z cb.
-Przepraszam - Powiedział ze smutkiem, a zarazem pragnieniem w oczach.
- Zayn chcesz tego prawda?.- Zapytałaś, choć znałaś odpowiedź.
- Tak ale ty..-
-Zayn zrób to. - Powiedziałaś stanowczo.
- Ale t.i..-
-Zrób to!.- Zayn wszedł w cb a ty krzyczałaś jak nigdy. Zrobił dwa pchnięcia i wyszedł, na twoją prośbę.
- Zayn.. Przepraszam.- Powiedziałaś patrząc w podłogę, a po twoim policzku spłynęła łza.
- nic się nie stało. - Powiedział unosząc twą twarz i całując cię w czoło.
Ubraliście się i zeszliście na dół, a tam zobaczyliście..
Buhahah bede wredna. Przepraszam, że tak długo pisałam , ale
1. Nie chciało mi się
2. Nie miałam kiedy zabardzo,
3 Blokada twórcza :(
4. 2 Kom NEXT :*
woow *-* dawaj następny ;3
OdpowiedzUsuńNareszcie! Długo nie dodawałaś, ale za to bardzo fajnie Ci ten wyszedł ;)
OdpowiedzUsuńHa ha ha!! Ale się z tego śmieje!!! Nie dlatego że jest słaby bo taki nie jest.!! Właściwie to sama nie wiem dlaczego!!
OdpowiedzUsuńdawaj następny... ten imagin jest taki zajefajny
OdpowiedzUsuń