A zayn nerwowo chodizł w kółko.
- Przepraszam.- Powiedziałaś cicho.
- To nie twoja wina. A z tobą wszystko w pożądku?.- Zapytał Zayn.
-Tak.
- Jak t.i spała doktor [powiedział, że jak chce może dzisiaj wyjść. - Wtrącił się Hazz.
- No to chcesz?.- Zayn
-Pewnie -
*W domu*
-t.i!- krzyknął Niall na twój widok. Podbiegł do cb i cię przytulił. -Jakaś ty lekka.. i blada..- Mówił z wyraźnym niepokojem.
-t.i jest niedożywiona. - powiedział Zayn.
- Emmm... To ja zrobię kolację!.- Niall
- A ja ci pomogę!.- Po chwili Niall i Hazz byli już w kuchni.
- Boże t.i prawie cię nie ma - Powiedział żartobliwie Zayn. Obawiałaś się, czy do niego wrócić.
- Zayn...- Powiedziałaś cicho.
-Tak?.-
- Obiecaj, że więcej tak nie zrobisz..- Powiedziałaś dość stanowczo.
-Obiecuję. Przepraszam jeszcze raz.-
- A i przepraszam cię za ten pierścionek..- Mówiłaś.
-Masz na myśli to?.- Powiedział Zayn wyjmując z kieszeni beżowe pudełeczko.- t.i czy wyjdziesz za mnie po raz 2?.- Zapytał Zayn klęcząc przed tobą, patrząc ci w oczy i trzymając otwarte pudełeczko.
- Jasne!.- Krzyknęłaś i żuciłaś mu się na szyję. Nagle usłyszeliście bicie braw. Kontem oka spojżałaś za Zayna. Zobaczyłaś szczęśliwego Nialla, Dumnego Liama, Zadowolonego Louisa i... i zdołowanego Hazzę z tacą kanapek. Gdy już odkleiłaś się od Zayna poszliście oglądać jakiś film. chłopaki ciąge podstawiali ci podm nos kanapki, na które ty wcale nie miałaś ochoty pod pretekstem "Musisz jeść!." itp.
Przepraszam, za małe opuźnienie, ale mi się coś pomieszało w datach publikacji imaginów. Następny w srodę. Wy moje Marchewki :*
Uwielbiam twój blog zapraszam na mój : we-forever-young.blogspot.com
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam wszystkie części Zarr'ego Payne i jestem zachwycona! Czekam na następne częśći ;)
OdpowiedzUsuń