- Hej {t.i}- Krzyknął Li i się do ciebie przytulił. Wtuliłaś się niepewnie w bruneta. Przywitałaś się z każdym. Reszta wieczoru minęła wam spokojnie. następnego dnie nie chciałaś już okłamywać Li.
- Liam.... - Zaczęłaś.
- Tak?-
-Bo ja chcę ci coś ... Nie, ja muszę ci coś powiedzieć...- Ciągnęłaś a Li patrzył na ciebie podejrzliwie.
- Co się stało?-
- Bo ja ... Poznałam chłopaka i .... to koniec.- Powiedziałaś ze łzami w oczach.
- Ale.... Jak to?! - Mówił - {t.i} ! Ale ja cię Kocham! - Krzyczał.
- Przepraszam Li. Jesteś wspaniały, ale zasługujesz na kogoś lepszego niż ja. Przepraszam - Mówiłaś płacząc. Wzięłaś swoją kurtkę i wybiegłaś z domu. Pobiegłaś do Kamila, bo tak się nazywał ten chłopak. Spotykałaś się z nim .
*tydzień później*
Ten tydzień minął ci spokojnie. Z Liamem się już nie kontaktujesz. Jesteś szczęśliwa z Kamilem, chociaż ostatnio często się kłócicie. Wybrałaś się na zakupy. No wiecie - Zakupy <3 ^^. Chodziłaś po galerii. Nie. ty biegałaś po galerii jak szalona. Wstąpiłaś do H&M, New Yorker'a, i takich tam. Nic nie kupiłaś. Gdy siedziałaś w MC Donald'zie i dopijałaś Milk Shake'a o smaku truskawki. Kochałaś je. Nagle dostałaś Sms od Kamila.
"Spotkajmy się pod galerią o 15 ok?" Odpisałaś: "Jasne xx". Wróciłaś do domku i przebrałaś się. Ubrałaś się w miniówkę w kwiecisty wzór, Różową, przeźroczystą bluzeczkę i filetowy top. Do tego czarne buty na wysokim obcasie z ćwiekami. Wyszłaś z domu. Dotarłaś na miejsce o 14:55. Zobaczyłaś Kamila. Blondyn/brunet przytulił cię od niechcenia.
- Hej - Krzyknęłaś uśmiechnięta.
-Cześć...- Powiedział chłopak niepewnie się uśmiechając.
- Co jest? - Zapytałaś,a on wyjął telefon i coś pisał. Po chwili dostałaś sms : "Wiesz... To koniec. Znudziłaś mi się. Nie gniewaj się." - Nie gniewaj się? Nie gniewaj się KURWA ?! Jak mam sie nie gniewać ?! Rzuciłeś mnie przez sms ! Jak mogłeś ?!- Krzyknęłaś i odepchnęłaś od sb chłopaka. Biegłaś przed siebie. " Znudziłam mu się ?! " Myślałaś. Siadłaś na ławce i zaczęłaś płakać. Nagle poczułaś kogoś obecność.
- Warto było? - Pytał załamany, melodyjny, tak dobrze znany i kochany ci głos. To był Li. Ucieszyłaś się z jego obecności.
- Liam... Ja ... Zachowałam się jak idiotka! Nie powinnam cię tak zostawiać! - Mówiłaś.
- Nie {t.i} Zawiodłaś mnie. Nie wiem, czy ci wybaczę.- Mówił nie patrząc na ciebie. Patrzył w ziemię. Był Załamany, a ty patrzyłaś w jeden punkt. Uświadamiałaś sobie powoli, że straciłaś wszystko. Patrzyłaś wciąż w jeden punkt na ziemi.
-{t.i} Słyszysz mnie?! {t.i} .... - Mówił brunet.
- Ja.... Nie mam po co żyć.- Mówiłaś wciąż patrząc w ziemię. Brunet teraz objął twoją tważ w ręce i zaczął po cichu śpiewać ci do ucha:
I'm broken, do you hear me?
I'm blinded,'couse you are every thing I see.
I'm dancing, alone.
I'm praying,
That your heart will just turn around. (...)
To właśnie tą piosenkę zaśpiewał ci na pierwszej randce, to ta piosenka podbiła twoje serce.
- Liam ja przepraszam ! - Mówiłaś wtulona w tors bruneta. Słyszałaś bicie jego serca.
- ono bije tylko dla cb. Nie zapomnij o tym.- Wyszeptał ci do ucha.
-Kocham cię. Nie zasłużyłam na ciebie. Przepraszam. Byłam głupia.- Mówiłaś, a łzy spływały ci po policzkach.
- Nie płacz. Jesteś świetna! Kocham cię. - Powiedział, star ci łzy spływające po policzkach i namiętnie pocałował. Ludzie dookoła zaczęli bić wam brawo, a ty wreszcie się uśmiechałaś. Do domu wróciliście jako para.
*5 lat później.*
Jesteś z Li już 6 lat. Teraz wiesz, że popełniłaś straszny błąd. Kochasz Liama i tylko Liama. KONIEC.
No to Imagin z Liaśiem <3
Pomysłodawcą imagina jest mój kolega - Skomo <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz