Wiecie co... pokłuciłam się z moja koleżanką... nie. Z moja najlepszą na świecie przyjaciółką... to imagin dla niej, żeby rozładowac emocje...
Z Li dla Emo :*
*oczami Liama*
O boże co ja zrobiłem... kolejny tydzień bez jej wzroku.. nawet na mnie nie spojżała... w głowie lecą słowa...:
I'm dancing alone (...)
Tak chciałbym przykłuć twój wzrok choć na chwilkę... jeszcze raz spojżeć w twoje oczy i powiedzieć te dwa magiczne słowa "kocham cię". Ale.. ty tego nie chcesz. Nie chcesz spojrzeć w moje oczy, zakochać się kolejny raz od nowa... nic na siłę. Ale wiedz, że ja potrzebuję twojego wzroku na sobie... jesteś jak natkotyk. Jak heroina... kto raz cię spróbuję popadnie w nałóg, uzależni się... . Mimo tysiąca piszczących fanek na świecie, bez ciebie czuje się nikim. Czuje się jak nieudacznik, który przegrał swoje życię... dobra! Zbieram się i przeproszę cie. Nie dam ci odejść. Wstałem i powoli idę w twoją stronę. Nagle staje. Siedzisz tyłem. Coś mnie blokuje... nie moge wydusić z sb ani słowa.. w końcu zebrałem się na odwagę...
- Nat.., bo ten... ja... chciałem... - język mi sie pląta... o boże.
- Liam odejdź. - twój ton jest chłodny. To boli. Ja tak dłużej nie mogę... . Boże czego ja ją tak skrzywdziłem?! " not more thirs , not more cry"
Siadłem na fotelu koło ciebie. Wychodzisz... . Czuję się jak idiota. Jak skazaniec a nawet gorzej. Jakby ktoś mnie udeżył... . Słyszę trzaskanie dzwi. Wyszłaś z domu. Dlaczego?! Włączam Tv, loguje sie na TT i fb ... nic ciekawego. Co to?! Hejt pod zdjeciem moim i Natalii... " nie pasujecie do siebie." O kurwa ! Odpisałem " może i nie pasujemy, ale zrozumcie, że ja, ja ją kocham cały, sercem. Bez niej jestem nikim. Mam gdzieś wasze hejty." Zgasiłem laptopa. Fuck znowu wyrzuty sumienia. Włączyłem spowrotem laptopa i dodałem kolejny komętaż "przepraszam"- jego treść. O boże juz 22 a Natali nie ma... boje sie o nią...
- Liam! Natali ... ona miala wypadek. Jest w szpitalu..-- już jadę!- krzyknąłem i rzuciłem natychiast telefon. Nie wiem, gdzie poleciał, ale to w tej chwili najmniej ważne. Teraz najwarzniejsza jas Nat! Wpadłem do szpitała jak popażony, niestety na sale mnie nie wpuścili... czekam z chłopakami w poczekalni. Nie odzywamy się, a po moich policzkach nieustannie płyną łzy. Nagle wychodzi lekarz.
- Pani Payne się przebudziła. Jest tu niejaki Liam? - mówi lekaż.
- To ja !- krzycze, a lekarz gestem ręki zaprasza mnie do środka. Gdy zobaczyłem Natalie padłem przed nią na kolana i zacząłem przepraszać.
- Liam wstań. - powiedziała uśmiechając się i łapiąc mnie za rękę. Ja wciąż ją przepraszałem aż w końcy Nati zatkala mi usta namiętnym pocałunkiem. Odwajemniłem go i od tamtej pory jesteśmy szczęśliwą parą. Kochamy sie ponad życie i nic tego nie zmieni. Jest moja. Cała moja. AMEN!
więc chcę publicznie przeprosic moją kochaną Emo ( Natalyje <3) . PRZEPRASZAM !!!!
~meow


Zajebisty i tylko małe pytanko: Emo to “Panna Payne"?
OdpowiedzUsuńNie Emo to nie ,,Panna Payne". Panna Payne to Zdzisław.
OdpowiedzUsuńEmo to taka Natalia... A Panna Payne tpo zdzisiu <3
OdpowiedzUsuńAle przecierz Zdzisław XD ma inne konto też :*
OdpowiedzUsuń