-Mmmm...- Powiedział patrząc na cb ze splecionymi na piersiach rękami. Podeszłaś do niego i go do siebie przyciągnęłaś, zamykając przy tym drzwi na klucz. Zayn uniósł twoje ciało i delikatnie ruszył w stronę waszej sypialni. Oboje zdjęliście w szybkim tempie swoje mokre ubrania. Zayn niemal natychmiast przyparł cię do ściany i zaczyna całować . Zdejmuje twój stanik i zaczyna delikatnie pieścić twoje piersi. Jęknęłaś cicho. Splotłaś nogi wokół jego bioder lekko pocierając ciałem.Całowałaś go. Dotykając jego policzków dłońmi przyciągałaś jego usta bliżej, by pocałunek stał się bardziej zachłanny. Nie był delikatny, ale ci to nie przeszkadzało za bardzo. Zbliżyła wsze ciała jeszcze bliżej. Przygryzłaś dolną wargę i lekko dyszałaś. Wie co cię podnieca.Swoimi dłońmi jeździł po twoim ciele. Zaczął cię całować po nogach. Był coraz bliżej twojej kobiecości. Poczułaś nagle jego dłoń, która zaczynała ją pieścić. Nawet jeśli chciałabyś być cicho nie mogłabyś.
Zaczęłaś jęczeć. Uwielbiał to. Dotykał cię i pieścił. Sprawił,że czułaś namiętność. Był niegrzeczny. Twoje biodra drgały wraz z jego dotykiem.
Zaczął całować twój brzuch, składał na nim pocałunki. W końcu dotarł tam gdzie pragnął. Językiem poruszał znane miejsca. Chciał poznawać je na nowo. Myślałaś, że eksplodujesz. Jęczałaś wypowiadając jego imię.
Ręką bawiłaś się jego włosami. Postanowiłaś zająć się nim. Ręką zbliżyłaś się do jego spodni. Delikatnie odpięłaś guzik i rozsunęłaś rozporek. Nie przestawał cię pieścić.
Czułaś, że jesteś blisko.
On też o tym wiedział i starał się jeszcze bardziej. I coraz bardziej czułaś podniecenie. Chciał cię wyprzedzić. Robił to jeszcze bardziej zadziornie. Zajęczałaś głośno kilka razy.Gdy już doszłaś uśmiechnął się zadziornie wiedząc ,że zrobił dobrze. Leżeliście tak chwilę bez słów.
Nie chciałaś by to był koniec. Teraz to ty miałaś ochotę sprawić mu przyjemność.
Sprawnym ruchem ręki zdjęłaś jego czarne bokserki, które rzuciłaś na stolik. Wzięłaś jego "przyjaciela " w rękę. Rozpoczęłaś ruch. W górę i w dół. Twoje usta zaczęły bawić się główką jego " przyjaciela ". Bawiłaś się tak jakąś chwilę.
Usiadł na tobie, tak,że ty leżałaś ,a on był na górze.
Wszedł w ciebie gwałtownie,ale delikatnie . Chciałaś tego. Robił to tak niegrzecznie. Mocno. Wchodził i wychodził. Do samego końca. Jęczałaś. Znowu doprowadził cie do takiego stanu. Nawet przez chwilę nie był delikatny. Przestałaś myśleć o całym świecie. Nic nie istniało w tamtej chwili. Wszystkie twoje myśli dotyczył jego. Wbiłaś mu paznokcie w plecy. Dochodził. Był już bardzo blisko. Czuł, jak z każdym jego ruchem, napinasz mięśnie. Czuliście to oboje. Doszliście. Po chwili oderwał się od ciebie. Fale dreszczy przeszły przez twoje ciało. Pocałował w czoło .
- Boże... Jak ja cię kocham - Powiedział, a raczej wyszeptał ci do ucha.
- Ja cb też - Powiedziałaś i go pocałowałaś. Leżeliście jezcze długo koło siebie, aż w końcu senność dała o sobie znać. Zasnęliście...
Doobra ! Kolejny Zarry Payne za nami. Wiecie co? Gdy czytałam takiego jednego bloga do głowy wpadł mi taki pomysł : Niech Zarry Payne dobije do 69 rozdziału ^^
Pozdrawiam Marchewki !
~P.M~
.jpg)
To bardzo mądry pomysł!!!!!!!!! A może tak do 100 ?
OdpowiedzUsuńA imagin bardzo fajny!!! Kocham te twoje imaginy +18!!!!
Wiesz... 69 rozdziałów wystarczy...
OdpowiedzUsuńNo w sumie....
OdpowiedzUsuńStrasznie mi się podoba ten blog. Tylko mam takie pytanko : Gdzie jest Zarry Payne 17, 18? Bo nie mogę ich znaleźć...
OdpowiedzUsuń