Kolejna noc. Kolejna bez niego. Co on robi, gdy do niema ? Gdzie jest? Leżysz pod kocykiem i zawracasz sb nim głowę. Nagle drzwi do domu otwierają się. Wchodzi on.
Podchodzi do cb i całuje cię w policzek.
- Gdzie byłeś? - Pytałaś bez uczuć.
- Nie... Nie ważne.-
-Ważne ! Chcę wiedzieć.- Mówiłaś do Zayna. Tak. Byłaś żoną Zayna Malika.
- Nie powiesz mi ?!- Pytałaś zdenerwowana. Chłopak milczał. Położyłaś głowę na poduszce. Zasnęłaś . Przez głowę przelatywały ci tysiące myśli. A co, jak on cie zdradza? Rano wstałaś, a raczej obudziły cię zapachy, dochodzące z kuchni. Liczyłaś, że to Zayn. Zeszłaś na dół, do kuchni i zobaczyłaś Nialla.
- Hej {t.i}- Powiedział Horanek.
- Cześć. Jest Zayn?-
- Nie. Już pojechał. - No pewnie. Gdzież by pan Malik mógł być. Przyzwyczaiłaś się , że go nie ma.
- Dobra dzięki.- Powiedziałaś i wyszłaś. Wzięłaś z sypialni koc i poszłaś do salonu. Włączyłaś telewizję i zrobiłaś sb kakało. Gdy już je wypiłaś wstałaś i popatrzyłaś na zegarek. Było za pięć dziesiąta. Na 10:30 miałaś do pracy. Pracowałaś w Nados. To tam poznałaś chłopaków. Więc szłaś przez miasto i zobaczyłaś Jego. Całował się w parku z inną. Stałaś tak wlepiona w nich. Przed oczami przelatywały ci wszystkie wasze wspomnienia - Jak wylał na cb kawę na pierwszej randce, jak kiedyś przyszedł do Nados i przy wszystkich klientach oświadczył ci się, Jak uciekaliście przed deszczem, Jak szedł do ołtarza kulejąc xD. To wszystko momentalnie zniknęło. Stałaś tam i gapiłaś się na nich, aż w końcu Zayn cię zobaczył. Schowałaś twarz w rękach i zaczęłaś biec do domu. Wpadłaś do niego jak oparzona. Płakałaś. Siadłaś na łóżku i zastanawiałaś się , dlaczego on to zrobił. Czy te 4 lata razem nic dla niego nie znaczyły? Widocznie nie. Nagle do pokoju wpadł Harreh.
- {t.i} ? Co się stało?! - Krzyczał.
- Bo ja.. Widziałam Zayna i on był z inną. Całowali się. - Mówiłaś płacząc. Hazz cię przytulił, a chwilę potem do pokoju wpadł zdyszany Zayn.
- {t.i} To nie tak! -
- Nie ?! A jak?! Znudziłam ci się i tyle.
- Wcale nie. - Mówił.
- Zayn wyjdź! - Wtrącił się Hazz.
- Wyjdę, jak {t.i} będzie tego chciała! - Mówił zdenerwowany.
- Zayn Wyjdź.- Powiedziałaś spokojna. Wyszedł.
-Hazza a ty... możesz mnie zostawić samą?
- Jasne. Jak coś to będę w salonie. Porozmawiam sb z Zaynem.- powiedział
- Tylko nie róbcie głupot! - Mówiłaś poważna. Zostałaś sama. długo myślałaś nad tym co się stało. Postanowiłaś przemyśleć to w spokoju. Wzięłaś z szafy małą walizeczkę i zaczęłaś pakować w nią swoje rzeczy. Nagle do pokoju znowu wpadł Malik.
- {t.i} Ja prze... Co ty robisz ?!-
- Zayn. To moja decyzja. Proszę zrozum mnie. Przepraszam- Powiedziałaś i Wyszłaś.
SZłaś prosto przed siebie. Miałaś dość życia. Chciałaś uciec.
C.D.N Może
P.M
Ja chcę next!!!
OdpowiedzUsuńpopieram, ja też chcę następny
OdpowiedzUsuńa mi sie nie chce pisać nexta :3 Nie no napiszę...
OdpowiedzUsuńI gdzie ta następna część???
OdpowiedzUsuń