poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Zarry Payne #24

Szybko się ubraliście i zeszliście na dół.
- Zayn !- Krzyczeli wszyscy rzucając się na Zayna.
- Siemka chłopaki  Mówił Zayn, a ty stałaś obok i się uśmiechałaś. Normalne życie wróciło. Bez Kacpra. Tylko ty, Zayn i ... 4 niedorozwinięte, ale zarazem kochane dzieci. Po powitaniu, chłopaki poszli do salonu popatrzeć na tv. Ty i Elka, która właśnie przyszła krzątałyście się po kuchni. Śmiałyście się, gadałyście itp. Tak wam minęła reszta dnia. Następnego dnia obudziłaś się o 6. Wszyscy jeszcze spali, więc ty tez się położyłaś. Nie na długo. Więc dzisiaj jest 1 Kwietnie... Jedyne święto, które nie przypada ci do gustu, bo nie wiedzieć dlaczego, dobieracie się w drużyny... Czyli są 2 drużyny i które pierwsza będzie cała mokra odpada. No więc całkiem spoko, gdyby nie to, że Harry, Zayn, Liam, Louis i Niall są w jednej... A ty i Elka w drugiej. Więc 5 na 2. No więc śpisz sb słodko, nic nie podejrzewając. Usłyszałaś tylko głos Zayna... głos Zayna i wielkie hlup. 
- Zabije cie DEBILU !- krzyczałaś przemoczona. Wyskoczyłaś z łóżka i rzuciłaś się w pogoń za ukochanym, którego przez ostatnie 5 min zdążyłaś znienawidzić. Jak zdążyłaś zauważyć  cały dom był już w wodzie, a ty biegłaś jak idiotka cała mokra. Nagle... Poślizgnęłaś się i pewnie byś z hukiem upadła na ziemię, gdyby nie Liam.
- Dziękuje Liam. A ty debilu wracaj!-
- Złap mnie - mówił Malik głupio się uśmiechając. Wstałaś i zaczęłaś dalej biec za Malikiem. Nagle wpadłaś na Hazzę, który złapał cię, przerzucił na ramię i gdzieś szedł. 
- Harry puszczaj mnie - Wyrywałaś się . Nie wiedziałaś, co Styles ma na myśli.
- Zayn ratuj! - Krzyczałaś i śmiałaś się głośno. Wyszliście na taras, gdzie byli wszyscy, a Harry stanął koło basenu.
- Ha... Harry nie rób tego- Mówiłaś lekko przerażona, ale na pewno rozbawiona. 
- {T.I} Wesołego Dyngusa!- Krzyknął i wrzucił cię do basenu.
- Ty idioto!- Krzyczałaś chlapiąc go wodą. 
- Ej... A gdzie Lou?- Harrech
- No właśnie? - Malik.
- Puść mnie ! Misiek postaw mnie !- Usłyszałaś Elkę. Wiedziałaś co się kroi. Chwilę potem do cb, do basenu dołączyła Elka. Była mega wkurzona, i jak widać zaspana. Pewnie Lou ją obudził.
- No ... to chyba w tym roku wygraliśmy :)- Mówiła Harry.
- Na to wygląda.  Mówił Zayn ze splecionymi na klatce piersiowej rękami. 
- No więc ... NA BĄBĘ ! - Krzyczał Nial. Po chwili wszyscy znaleźliście się w wodzie...





HAHAHA Zabawne xD wiem , że bez sęsu. Mokrego Dyngusa wam życzę!



~p.m~

4 komentarze:

  1. Widzę że się złamałaś!A imagina czyta się tak samo fajnie jak za pierwszym razem!!

    OdpowiedzUsuń
  2. spoko, szkoda tylko że to nie dziewczyny wygrały :)

    OdpowiedzUsuń