Ejjj... siemka :* jakoś mnie tak naszła wena na imagina +18 xd no więc będzie on o Zayn'ie. Miłego czytania :>
Hejo! Mam na imię {t.i} i jestem najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem. Ale od początku.
Więc wszystko zaczęło się pewnego ciepłego lata...
No więc stałam przed drzwiami mojego najlepszego przyjaciela...
A raczej pięciu najlepszych przyjaciół. Tak. Nial, Liam, Harry, Louis i on <3. Najważniejszy ze wszystkich - Zayn. Był moim najszczerszym, najlepszym i najukochańszym przyjacielem. Przyjaźniliśmy się od tak zwanej "kołyski". Więc jak już wspomniałam stałam przed drzwiami moich BFF i czekałam aż drzwi się otworzą. Czekałam zbyt długo więc powoli weszłam do domu. Usłyszałam krzyki. Przyszłam w nieodpowiednim momęcie. Zastanawiałam się, o co znowu im poszło... Stanęłam w korytarzu i zobaczyłam Zayna, który po zejściu ze schodów szybkimi i nerwowymi ruchami rzucił się na kanapę, a następnie złapał pilota od telewizora i gwałtownie przycisnął guzik, na którym napisane było : "on\off". Podeszłam do niego i usiadłam na kanapie patrząc na jego niczym nie okryty, idealny w każdym calu, umięśniony tors. Chwile potem jednak swoje spojrzenie przeniosłam na jago czekoladowe oczy. Widziałam w nich złość. Długo wpatrywałam się w jego idealną twarz, aż nagle wtrąciłam :
- o co poszło?-
- o nic. Nieważne. - odpowiedział. Po chwili na schodach zobaczyłam Hazzę. Szedł zdenerwowany w stronę kuchni. Zanim przekroczył jej próg zdążyłam złapać go za rękę i obrócić w swoją stronę.
- Harry o co poszło?!- pytam wkurwiona, że jak zwykle nwm o co chodzi.
- A co ? Pan "nie będę się całował" ci nie powiedział?!- zadał mi pytanie retoryczne i za złością w oczach kroczył ku kuchni. Pomyślałam że jedyną normalną teraz osobą jest Liam. Poszłam więc na górę aby dowiedzieć się prawdy. Lecz ku mojemu zdziwieniu on także milczał. Postanowiłam wziąć kąpiel. Często nocowałam u chłopców. Było tu też sporo moich kosmetyków. A swoją drogą zauważyłam, że Zayn od jakiegoś czasu ma na mnie ochotę, więc wyciągnęłam z torebki dwie małe, niebieskie tabletki, tak dla samej pewności, i jednym płynnym ruchem tabletki znalazły się w moim gardle, spływając niżej. Nie ukrywam, ja też mam ochotę na Zayn'a. No cóż jesteśmy dorośli. Zdarza się. :) no więc gdy się już umyłam wyszłam z łazienki owinięta tylko w ręcznik, po części dla tego, bo zapomniałam sb wziąść ciuch, a po części po to, aby sprowokować Zayn'a. Wiedziałam , żet en wieczór będzie gorący. No więc weszłam do pokoju Zayn'a. Mulat leżał na łóżku w samych jeans'ach gdy mnie zobaczył wydał tylko z sb ciche westchnienie, a ja przegryzłam dolną wargę. Rzuciłam przelotne spojrzenie na jego "przyjaciela" , a on chyba to zauważył bo dziwnie się uśmiechnął. Zaczerwieniłam się. Zayn wstał podszedł do mnie, objął w pasie i powiedział do ucha : "jak ty na mnie działasz... kiedyś się nie opanuję" powiedział przygryzając jego płatek. Nic nie powiedziałam, tylko odwróciłam się do niego przodem i złożyłam na jego ustach namiętny pocałunek, który teraz on odwzajemniał. Sięgnął ręką na moje plecy i zaczął jeździć po nich ręką. Rysował na nich jakieś... sama nwm co. Zaczął zjeżdżać rękami niżej, sprawiając mi tym niewielką przyjemność. Potem swoimi rękami powędrował z powrotem na brzuch, wciąż zjeżdżając niżej. W pewnej chwili poczułam jego chłodne ręce w okolice mojej kobiecości. Uśmiechnęłam się uwodzicielsko do niego, a on zaczął bawić się mną. Nagle nie czułaś już jego dotyku. Poczułaś tylko jak Zayn wbija w cb 2 palce. Jęczałaś cicho, ale głośniej niż przedtem. Wygięłaś się w łuk, gdy dołożył jeszcze jeden palec. Nagle wyciągnął palce i popatrzył na mnie pytającym wzrokiem. Pokiwałam głową zgadzając się. Wszedł we mnie bardzo gwałtownie. Krzyczałam z bólu jego imię, ale nie chciałam żeby przestał. Było mi tak cholernie dobrze... No więc zbliżałaś się do tego najważniejszego momętu. Wbiłaś mu paznokcie w plecy, a on chyba zrozumiał mój gest bo przyśpieszył, po czym spuścił się we mnie i wyszedł. Opadliście na łóżko zdyszani. Zasnęliście. Następnego dnia rano obudził mnie zapach Smażonych gofrów. Ubrałam na sb białą bluzkę i jego czerwono-białą Bejsbolówkę i poszłaś do kuchni, a tam zobaczyłam Zayn'a. Robił gofry. Na początku nie widział mnie, ale po chwili zczail się, że weszłam do pomieszczenia. Złapał mnie w pasie po czym posadził mnie na blacie. Wpił się gwałtownie w moje usta. Trwaliśmy w pocałunku ok. 5 min.
- Takie powitanie to mogę mieć codziennie- powiedziałam i uśmiechnęłam się do Mulata.
- Z ust mi to wyjęłaś.- powiedział i ponownie musnął swoimi ustami moje. Następnie usiadliśmy przy stole i zjedliśmy śniadanie. Zayn poprosil mnie o chodzenie, po 5 mies. ożeniliśmy się a po kolejnych 9 mies. urodziła nam się mała córecza. Od tamtej chwili jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie. KONIEC.
~P.M~ :*
Ty zboku jeden!!!!
OdpowiedzUsuńHahaha Zdzisław ( jeżeli mogę tak do ciebie mówić) masz rację. Ale imagin pro. :*
OdpowiedzUsuńThx :*
UsuńNie przeszkadza mi mówienie do mnie Zdzisław :)
OdpowiedzUsuńAle i tak nic nie przebije kredki i klucza!
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do Libster Award , informacje znajdziesz na tym blogu http://imaginyonedirection1d.blogspot.com/ w poście "Libster Award"
OdpowiedzUsuń