środa, 27 marca 2013

No to dedyk dla Weroniki  <3 :* 



-Kolejny Beznadziejny dzień. - Mówisz sb. Wstałaś , przetarłaś oczy i usłyszałaś głośną muzykę dochodzącą z Pokoju na dole. A tak w ogóle masz na imię {t.i} Styles. Jesteś siostrą Harrego. Wyszłaś z pokoju i zeszłaś na dół aby poprosić swojego brata o ściszenie. Byłaś wkurwiona, jak zawsze, gdy budzą cię w sobotę. Było lato, więc spałaś w samej koszulce i majtkach. Stanęłaś w drzwiach pokoju Hazzy. Nie widzieli cię. Chrząknęłaś głośno . Nagle śmiechy i muzyka ucichły. Pięć par oczu oglądały cb od stóp do głów.
- Możecie się ściszyć?! - Zapytałaś zdenerwowana.
- Nie. Nie możemy .- Pyskował do cb Harry.
- Jak ty się odzywasz do kobiety ?!- Powiedział jego kolega Liam. Liam był dla cb najmilszy i najnormalniejszy z reszty.
- Dziękuje Liam. A ty debilu ścisz Muzykę!!!- Krzyczałaś. Odwróciłaś się tyłem i trzasnęłaś drzwiami. Gdy wyszłaś znowu usłyszałaś muzykę. Była jeszcze głośniej niż wcześniej. Często kłóciłaś się z Harrym, ale w gruncie rzeczy kochałaś go. Był jedyną bliską ci osobą. Twoja matka ze względów politycznych musiała opuścić Londyn, a twój ojciec.... W prawdzie nigdy go nie widziałaś. Odszedł zaraz po twoich narodzinach. No więc poszłaś do kuchni. Byłaś mega wkurwiona na Lokowatego. Zrobiłaś sb herbatę. Wyszłaś z kuchni. Po drodze wpadłaś na Louisa. 
- Jak chodzisz idioto ?! - Krzyczysz.
- jak ty chodzisz?! -
- No wiesz ja przynajmniej patrze co się dzieje dookoła mnie!-
- No kurwa nie widać!-
- To się lepiej przypatrz!-
- Ty jesteś taka głupia czy tylko udajesz ?-
- Na wzajem!- Miałaś go uderzyć z liścia, gdy złapał cię za nadgarstek i uniósł do góry.
- Jaka bezczelna... Lubie takie- Powiedział i zadziornie się uśmiechnął, a ty mu się wyrwałaś.
- Spierdalaj!- Krzyknęłaś i uciekłaś do swojego pokoju. Myślałaś: Co on sb wyobraża?! Może i jestem bezczelna."- . Przebrałaś się w bardzo krótkie spodenki i bluzkę na szelkach. Zeszłaś na dół i włączyłaś TV. Po chwili jednak przyszedł Harry i reszta "debili". Wzięli pilota i bezczelnie przełączyli.
- Harry ! Oglądałam To!- Krzyczałaś zła. Wkurzało cię to, że Harry i jego kumple traktują cię jak smarkule.
- No tak oglądałaś. I już nie oglądasz.- rzuciłaś się na Harrego. Toczyliście zaciętą walkę o pilota, gdy nagle złapał cię za rękę i okręcił tak, że najmniejszy ruch sprawiał ci ból.
- No widzisz? Ze mną nie masz szans.- Mówił Hazza ze satysfakcją w głosie.
- Au! Puść mnie !- Mówiłaś zażenowana porażką. Nienawidziłaś przegrywać.
- Puszczę cię, ale jak przeprosisz. - 
- Spadaj. Nie będę cię przepraszać!- Wtedy Harry jeszcze mocniej ścisnął twoją rękę.
- No dobra Harry przepraszam ! Puść mnie !- Krzyczałaś z bólem. Na szczęście Harry cię puścił. Chłopaki po cichu chichotali. Już miałaś wyjść, kiedy Loczek znów złapał cię za rękę, ale tym razem przeciągnął na środek salonu. Czułaś na sb 5 par oczu. Spuściłaś głowę.  
- Oto moja przegrana siostra ! - Mówił dla żartów. Ty się wyrwałaś i ruszyłaś w stronę wyjścia. Na twej twarzy widniał rumieniec. Myślałaś że to koniec przedstawienia, ale nie! " Poniżajcie mnie dalej! Bo dlaczego nie !" Myślałaś. Nagle poczułaś na pupie rękę Louisa. Popatrzyłaś na niego krzywo, a on się szczerzył. Dałaś mu z liścia. Widziałaś jak BooBear kipi ze złości. Szybko ubrałaś buty i wybiegłaś z domu. Nie czekałaś długo, Louis zrobił to samo. 
- Wracaj Smarkulo ! I tak cię złapie- Krzyczał.
- Mam się bać ?-
- Emm... Pomyśle .... Tak !!!- Ty nie odpowiedziałaś tylko przyśpieszyłaś. Już coraz lepiej słyszałaś kroki  Lou. Nie byłaś typem sportowca. Poczułaś, jak ktoś ciągnie cię za włosy. Krzyknęłaś  z bólu. 
- Lou  Puszczaj !-
-Ojj nie ! Myślałaś, że do tej pory miałaś słabo? Teraz masz przejebane... Czekaj aż do domu wrócimy...- Mówił z głupim uśmieszkiem.
- No proszę- uśmiechałaś się. Wiedziałaś, że Harry nie da cię skrzywdzić. Więc Lou dalej by cię ciągnął, gdybyś się nie wyrwała. Patrzyłaś w morskie oczka Lou . Zatonęłaś w nich. Ten "debil" nagle stał się niezwykle przyjazny. Wpił się powoli w twoje usta, a ty odwzajemniłaś jego całuska. Całowaliście się tak na środku ulicy. Do domu wróciliście już jako para. Żyliście długo i szczęśliwie. KONIEC




Info o Zarry Payne!
"Zarry Payne #22" zostanie opublikowany dopiero w środę. Fochnęłam się na Zdzisia, więc kolejna część w środę. Podziękujcie Zdzisiowi :*



~P.M~

3 komentarze:

  1. Zdzisław przeprasza ale w sumie są tez inne imaginy!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ten jest super, ale niemogłabyś tego drugiego wcześniej opublikować, w końcu Zdzisław przeprosił

    OdpowiedzUsuń