sobota, 30 marca 2013

~Hazz +18~

Siemka :* Mam na imię {t.i} i jestem... Jakby to ładnie ująć... Jestem po prostu sprzątaczką, tego sławnego zespołu "One Direction".Jestem nawet zadowolona z tej  pracy. Niektórzy sb pomyślą " Haha sprzątaczka! Pewnie na więcej jej nie stać" ale ja tylko powiem " żadna praca nie hańbi". No więc mam 18 lat i mieszkam w Londynie, w tym samym Housie ^^  co Oni. Piątka młodych, przystojnych chłopców, którzy podbili serce nie jednej z nas. Ja też się kiedyś nimi jarałam. Ale teraz mam ich na co dzień. Dalej jednak jestem pełna podziwu. Pracuję u nich już około rok. Miałam iść na studia, ale... Popadłam w nałogi... Po prostu zostałam wyrzucona ze studiów  a mojego ojca tak to zdenerwowało, że kazał mi się wyprowadzać i nigdy nie wracać. Na TT Przeczytałam, że 1D szukają sprzątaczki. Potem czary-mary i jestem ich sprzątaczką. Nie wiem, dlaczego akurat mnie wybrali, ale po minie Hazzy i Zayna, gdy pierwszy raz mnie zobaczyli, widać było, że chodzi o wygląd. A pro po mam długie, czarne, kręcone włosy i duże, głębokie, ładne (ale nie jak Hazzy ^^) zielone oczka. Jestem szczupła i zazwyczaj chodzę w czerwonej bandanie na głowie.Mam dość wysoką samoocenę o sobie. Uważam, że jestem ładna i mądra, ale także mam wiele wad, takich jak np. szybko popadam w nałogi... Ale dobra. Lubisz swoją pracę, ale nie lubisz pewnych wieczorów, a mianowicie, kiedy oni coś świętują. Nie. Nie dla tego, że jest dużo sprzątania,  lecz dla tego, że jak Harry, lub Zayn są pijani są strasznie zboczeni i nie mają umiaru... Po prostu się ich boję. Boję się, że mnie zgwałcą lub coś takiego. No więc niestety dzisiaj był taki dzień, a konkretniej 1 luty . 19 Urodziny Hazzy. Była wielka biba, a ja siedziałam na górze w swoim pokoju, modląc się, żeby mnie nie zawołali itp. No niestety...
Z: {t.i}!!! Choć tu i weź ten talerz!- Usłyszałam krzyk z dołu. "Zaczyna się" pomyślałam. Pokornie zeszłam na dół i zaczęłaś krzątać się koło małego stolika. Musiałam się schylić. Zawsze gdy przychodziłam koło Hazzy , on dziwnie się uśmiechał i oblizywał wargi. Zaczynałam się bać. W pewnym momencie Harry złapał mnie w pasie, przeciągnął na swoje kolana, zaczął mnie całować i wkładać mi ręce pod bluzkę.
- Harry przestań! - Krzyczałam wyrywając się. On nie miał zamiaru przestać.Wręcz robił to bardziej nachalnie. Jego uścisk był mocny, lecz w pewnym momencie się poluzował. Wykorzystałam tą chwilę, i jak poparzona z płaczem pobiegłam do siebie na górę. Siedziałam na dość szerokim parapecie i płakałam. Usłyszałam pukanie do drzwi.
- {t.i} to ja. Otwórz.- usłyszałam piękny, damski głos. To była Eleonor. Była moją najlepszą przyjaciółką. 
- Proszę wejdź.- Powiedziałam przez łzy. Nagle drzwi uchyliły się, a do mojego mrocznego pokoju wpadła smuga światła. Elka usiadła koło mnie na łóżku i mnie od tyłu przytuliła. Jej przytulas był czuły, wrażliwy, pełen troski. 
- Nie płacz... Oni są pijani.- Mówiła z troską i współczuciem w głosie.
- do...Dobrze, ale Lou też jest pijany, a jest normalny...-
- Bo Lou jest starszy... a Harry to takie dziecko .. małe, słodkie, zboczone dziecko. Ale i tak je kochamy ;)- Uśmiechnęła się do mnie.
- Ty jedna wiesz, jak mnie pocieszyć.- Powiedziałam i popatrzyłam jej w oczy. 
- dziękuje. - dodałam po chwili.
- Za co?-
- Za to, że jesteś, że mnie wspierasz, jesteś najbliższą mi osobą...- Mówiłam z żalem w głosie. Trwałyśmy w  ciszy patrząc na siebie, gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi. To był Liam.
-{t.i} Wszystko w porządku?- Zapytał zaglądając do pokoju.
- Tak. Dziękuję. A teraz... Możecie zostawić mnie samą?-  Zapytałam niepewnie. Nie chciałam ich urazić, jednak oni mnie zrozumieli.
- Dobrze.- odpowiedzieli zgodnie.
- Aha i jeszcze jedno - Patrzyli na mnie pytająco z drzwi.-Dziękuję- dodałam. Wyszli, a ja zostałam sama. Po chwili znów usłyszałam skrzypienie drzwi i męski, zachrypnięty głos.
- {t.i} Ja... Przepraszam - Mówił lokaty dziwnie się uśmiechając. Wiedziałam o czym teraz myśli.
-Wyjdź!- Powiedziałam stanowczo.
- A co to za zachowanie?! Do własnego szefa? Takim tonem? O nie młoda damo. Tak się bawić nie będziemy...- Powiedział nadal się uśmiechając. Nie wiem dlaczego, ale nagle naszła mnie na TO ochota. I to z Harrym ?! Ale cóż, serce nie sługa. Więc wstałam i podeszłam do Hazzy wypychając go za drzwi i czekając na reakcje. Wiedziałam, jak sprawy się potoczą. Harry odsunął moje ręce i zaczął mnie całować. Nie sprzeciwiałam się, co mnie dość zdziwiło xdd. Zaczął delikatnie. Zaczęłam jeździć rękom po jego torsie,a Ten ściągnął ze mnie bluzkę i dobierał się do moich krótkich beżowych spodenek. Gdy byłam już naga, postanowiłam się z nim trochę zabawić. Popchnęłam go  gwałtownie na łóżko i ściągnęłam jego rurki, w kolorze kawy z mlekiem.  Usiadłam okrakiem na jego kroczu i pochyliłam się do przodu z chęcią pocałowania go.  Całowałam go zachłannie. Nie przestawałam go całować, a ustami zjechałam na jego szyję a następnie w okolice klatki piersiowej. 
Odwrócił mnie tak, że teraz on był na mnie. Jak to facet, lubił pokazywać swoją wyższość. Całował mnie po dekolcie. Jego lewa ręka błądziła po moim brzuchu a prawa zbliżała się do okolic mojej kobiecości. Miał zimna dłonie co jeszcze bardziej pobudziło moje pożądanie. Gdy dotarł do mojej kobiecości poczułam dreszcz. Głęboko złapałam oddech bo poczułaś jego usta. Byłam teraz w innym świecie.W moim świecie.
-Harry... Ja nie mogę... Mówiłam niepewnie.

- Zaufaj mi pozwól mi zrobić tobie przyjemność- Dodał. Zamknęłam oczy i zrobiłam to o co mnie prosił.
Wrócił do góry i pocałował mnie delikatnie w usta. ‘’Zapamiętasz tą noc długo’’- Powiedział szeptem. Poczułam jak jego zimny 'przyjaciel' wchodzi we mnie powoli, dając mi tym wiele przyjemności… Wygięłam się w łuk kiedy był już cały we mnie. Wypuściłaś powietrze i opadłaś na pościel. 
-Piękna jesteś- Powiedział po czym zaczął się delikatnie we mnie poruszać. Najpierw był delikatny, robił to powoli i subtelnie.
-Harry, błagam…. - Powiedziałam szeptem głęboko oddychając. Poruszał się we mnie coraz szybciej. Zaczęłam wydobywać z siebie odgłosy zadowolenia. W pewnym momencie Harry przestał. Otworzyłam oczy i zobaczyłaś że zmarszczył czoło… 
-[T.I] zastanawiam się... Bo ty nie chciałaś...
-Dokończ, proszę Cię …
-Ale…
-Mówiłeś że chcesz mi dać przyjemność, więc zrób to- Powiedziałam cicho. Pocałował mnie namiętnie, rozszerzyłam usta pozwalając mu na to, żeby wtargnął do środka. Poczułam że znowu się porusza. Jego ruchy były wolne, ale za każdym razem wchodził gwałtownie trafiając w punkt gdzie sprawiało mi to największą przyjemność… Zrobił to, doszedł we mnie. Nie przestał poruszał się dalej chcąc żebym też dostała orgazmu. Przyśpieszył ruchy i nie musiał czekać dłużej, gdy to się stało nie przerywał, kontynuował to chcąc, żebyś miała najdłuższy orgazm, i zapamiętała go na długo…
- Harry już wystarczy!- Mówiłaś głośno. Lokaty nic nie odpowiedział, tylko robił swoje.
-Auu! Harry To boli!- Krzyczałam. Dalej nic.- Harry!- Uderzyłam go lekko w plecy.
-Przepraszam...- Powiedział spuszczając głowę.
- Nic się nie stało :*- Powiedziałam i go pocałowałam. 
Ubraliśmy się w piżamy i położyliśmy się spać. 
*Oczami Eleonor* 
Coś za cicho tam na górze- myślałam. Harry siedzi tam od 30 min. Pójdę to sprawdzić. Wchodzę do pokoju, a tam ... What The Fuck? {t.i} i Harry razem?! Na łóżku?!
- Co ? - Powiedziałam sobie po cichu. Nagle poczułam czyjeś ręce na biodrach. To był  mój kochany Lou <3.
-Chyba się pogodzili... A może i  coś więcej...- Powiedział z tym swoim głupim uśmieszkiem, który tak u niego kochałam.
- No... Zdecydowanie coś więcej tu się działo...- Popatrzyłam na BooBearka.
- To może pójdziemy w ich ślady?- Powiedział z nadzieją w oczach.
- Z przyjemnością, ale nie dzisiaj.- Powiedziałam ocierając się o niego . Widziałam, jak na mnie patrzył. Dosłownie ślinka mu ciekła. Ale będzie musiał poczekać.KONIEC <3




WIĘC TO BYŁO O HAZZIE. A JA MAM NOWĄ ULUBIONĄ CZCIONKĘ. JUŻ NIE "TIMES NEW ROMAN", TYLKO TERAZ "TREBUCHET" CZYLI TA CO TERAZ .Wy moje Marcheweczki <3

Aha i jak będzie jakieś ort. to przepraszam. Jest w pół do 1 (00:38) wybaczcie mi.


~p.m~

4 komentarze:

  1. O nie młoda damo, tak się bawić nie będziemy. hahahahahahhaahhahahahahahahahh Melona tekst hahahahhha dobre. fajny img.

    OdpowiedzUsuń
  2. No zajebiste, zajebiste ;D

    OdpowiedzUsuń