niedziela, 17 marca 2013

Jednoczęściowy o Jednokierunkowych.

Ej jak coś to ja na was mówię "Marchewki" . A po drugie Tutaj Możecie prosić o dedyki. Stronka jest moja, a Ewcia chyba będzie adminem. Oczywiście jak chce. No więc macie tu takiego imagina na poczekaniu.

________________________________________

Byłaś w salonie. Jadłaś właśnie zupę pomidorową. Byłaś bardzo głodna, więc jadłaś szybko. Obok ciebie siedział Niall i głupio się uśmiechał. 
-Ależ ty maż apetyt...- Powiedział Niall.
- A co  nie wolno?*uśmiech*-
-A czy ja coś mówię?-
Nagle do pokoju wszedł Liam.
-Hej {T.I}. Omg! Czy ty masz... masz ... łyżkę?!-
-Chodzi ci o to ? - przyłożyłaś wyżkę do twarzy Li.
-N-n-Nie ! -krzyknął i odskoczył w tył a ty się tylko głupio uśmiechnęłaś. Usłyszeliście krzyki z pokoju.
- Oddawaj to ty kradzieju ^^- Krzyczał Mulat.
- Nie *głupi uśmiech*- Odpowiadał mu Lokowaty.
Weszłaś do pokoju, aby sprawdzić co się dzieje. Zobaczyłaś jak Harry w ręku trzyma ... Lusterko ?! Taka wielka wojna o 
lusterko ? Wtf? Ale dobra. Wtrąciłaś się. 
- Harry oddaj mi to !- Powiedziałaś poważnym tonem. 
- Ale...- odpowiedział Loczek, a ty  rzuciłaś na niego gniewne spojrzenie.
- Oddaj. Mi. To .Lusterko!- Akcentowałaś każde słowo, jak osobne zdanie.
- No dobra.- Powiedział Hazza podając ci lusterko. 
- To możesz mi je teraz oddać?- Zapytał Mulat.
-Nie - odpowiedziałaś i parsknęłaś śmiechem. Harry przybił ci żółwika. Nawet nie za uwarzyłaś  kiedy Zayn rzucił się na cb i zaczął łaskotać. Nienawidziłaś łaskotek. Wciąż trzymałaś lusterko za plecami. Zayn nie ustępował tylko łaskotał cię jeszcze mocniej.Tarzałaś się po podłodze, płacząc ze śmiechu. 
W końcu powiedziałaś: 
-Dobra oddam ci tylko daj mi wstać.-
- No dobra.- powiedział Zayn. Wstałaś, a następnie... wybiegłaś z domu. Zayn zaczął cię gonić. Biegaliście po parku jak dzieci. Nie przeszkadzało wam to, że ludzie się na was patrzą. Teraz liczyliście się tylko wy dwoje. Biegłaś ile sił w nogach, a siły miałaś coraz mniej. Czułaś, że Zayn jest już blisko ciebie. Poczułaś jego oddech na szyi. Jednak biegłaś dalej, a on nie zamierzał cię jeszcze łapać. Chciał się bawić dalej. 
-Co tak wolno? Zmęczyłaś się? -usłyszałaś i poczułaś na swojej szyi męski głos. Głos Zayn'a. Nie odpowiedziałaś , tylko przyśpieszyłaś. Jednak Zayn był dużo szybszy. Złapał cię za rękę, odwrócił twarzą do siebie i namiętnie pocałował. Odwzajemniłaś pocałunek. Dyszałaś ze zmęczenia. Twój oddech wchodził bezpośrednio do jego ust. Nie przeszkadzało mu to. Gdy już wasze oddechy zwolniły zaczęliście spacerować po małym lasku. 
-{T.I} Kocham cię!- Wtrącił Zayn.
-Tak myślisz? - Zapytałaś z łobuzerskim uśmiechem.
-Nie. Ja tak nie myślę. Ja to po prostu wiem.- Powiedział wciąż zdyszany, ale już nie tak bardzo Zayn.
-A mi się wydaje... że ja ciebie też- Uśmiechnęłaś się flirciarsko.
- To dobrze.- Odpowiedział. Nagle usłyszeliście dobrze znany wam głos, który dochodził z małej ławeczki. Głos ten krzyczał "Kevin!" 
Od razu wiedzieliście, kto to był. Boo Bear siedział tyłem do was. Wykorzystałaś to. Jak małe dziecko podeszłaś do niego od tyłu. Nie widział cię. Gdy byłaś już blisko krzyknęłaś dziecinnie "Buu".
Udało ci się. Zebra aż podskoczyła, a ty i Zayn śmialiście się jak gówniarze.
-Kurwa {t.i}! Nie strasz mnie.- Powiedział Lou próbując uspokoić oddech.
-Focham się na ciebie!- Powiedział Boo Bear.
- No przepraszam :* - odpowiedziałaś. Wzięłaś za jedną rękę Zayna a za drugą Lou i wróciliście do domu. KONIEC !
                                   Yeaaaaach! ______________________________________________________

I jak ? Taki Jednopartowiec xD Więc czekam na wasze propozycje na imaginy, które (jeszcze raz powtórzę) 
Możecie składać tu ------>Link <3
Komentujcie !

1 komentarz: