poniedziałek, 25 marca 2013

Hejo! To będzie dedyk dla znajomej - Emily <3

Wstałaś rano, jak codziennie. Ogarnęłaś się i wyszłaś .Szłaś szybko. Byłaś już spóźniona. Pogoda była piękna. Świeciło słońce, a z nieba lała się mała mżawka. Na niebie można było dostrzec tęczę. Była to typowo irlandzka pogoda. Pochodziłaś z Londynu, ale mieszkałaś w Irlandii. Według irlandczyków na końcu każdej tęczy jest garnek złota, ale ty wyjontkowo nie miałaś czasu go szukać. Coraz szybszym krokiem kroczyłaś ku wielkiemu budynkowi. Popatrzyłaś na zegarek. Było 5 po ósmej, a ty byłaś w mniejszej połowie drogi. Do pracy miałaś na ósmą. To twoje pierwsze spóźnienie, więc liczyłaś, że ci wybaczą. Biegłaś coraz szybciej nie zważając na nic. Wbiegłaś na jedną z dróg. Nie wiedziałaś co się dzieje. Słyszałaś krzyki, pisk opon, a po chwili poczułaś szarpnięcie. Gdy się ocknęłaś leżałaś na chodniku, a koło ciebie leżał całkiem przystojny blondyn. Irlandczyk podniósł się, a następnie pomógł ci wstać. 
- nic ci nie jest?- zapytał blądyn.
- nie.-
- a tak w ogóle to jestem Niall- powiedział całując cię w rękę. Zaczerwieniłaś się. 
- t.i - odpowiedziałaś.- dziękuje.- powiedziałaś nieśmiało.
- Nie ma za co :3 - Powiedział dumny z sb Niall.
- Uratowałeś mi życie. Jak mogę ci się odwdzięczyć ? - 
- Dasz mi się zaprosić na obiad? Znam fajną restaurację.-
- No dobrze. Do pracy i tak już nie zdąrze.- Powiedziałaś z ironią w głosie. Dałaś mu się prowadzić. Szliście około 10 min a przed wami jeszcze długa droga.
-Niall daleko jeszcze? Ja już nie mogę- mówiłaś. Dopadł cię skurcz nogi. Niall to zauważył i wziął cię na ręce i szedł dalej. Ty oplotłaś mu szyję rękami, aby nie spaść. Po 10 min drogi byliście na miejscu. A szkoda. Podobało ci się w ramionach Niall'a. 
- Szliśmy taki kawał drogi do... " Nados"?-
-To najlepsza restauracja pod słońcem!-
- Skoro tak mówisz... Przekonajmy się.-
- Dobra.- Po chwili byliście w środku. Niall zamówił sb takos a ty sałatkę, gdyż jesteś wegetarianką. Spędziliście razem cały dzień, gadając i śmiejąc się. Następnego dnia Niall zaprosił cię do siebie. Gdy weszłaś zobaczyłaś 5 osobnych pokoi. 
- Mieszkasz z kimś?- 
- Tak... mam 5 kolegów. Mamy razem taki tam skromny zespół - 1D. - "One Direction ? Kocham ich !" Myślałaś.  Nie chciałaś wyjść na piszczącą fankę, bo wiedziałaś jakie to jest żenujące.
- Coś słyszałam. - Powiedziałaś skrywając emocje.
- Serio?-
- Właściwie to jestem waszą fanką.-
- Cieszy mnie to. A jaką piosenkę najbardziej lubisz ?-
- Emm... Uwielbiam " More Than This". -
- Serio? - Popatrzył na cb i zaczął nucić " More Than This":

                                           If I’m louder, would you see me?

                                           Would you lay down in my arms and rescue me?
                                           Cause we are the same
                                           You save me 
                                           But when you leave it’s gone again



Uśmiechałaś się nieśmiało. Wstałaś i podeszłaś do okna. Nie spodziewałaś się że Niall podejdzie za tb. Wpatrywałaś się w okno gdy usłyszałaś kroki. Gdy się odwróciłaś zobaczyłaś Niall'a. Był tak blisko cb, że stykaliście się nosami. Zatonęłaś na dłuższą chwilę w jego oczach. Nagle wpiłaś się w jego usta. Nie wiedziałaś , dlaczego to zrobiłaś. Niall nic nie powiedział, tylko odwzajemniając twój gest z podwojoną namiętnością. Trwaliście w słodkim, romantycznym i szczerym pocałunku. Poczułaś jak Niall błądzi po twoim brzuchu, powoli zjeżdżając niżej... Dotarł do twoich spodni. wziął cie delikatnie na ręce i zaniósł do swojego pokoju. Położył cię na łóżko i zdjął ci spodnie. Ty zdjęłaś jego koszulę i jego spodnie. On zdjął ci bluzkę i po chwili byliście tylko w bieliźnie. Niall podziwiał twoje wpół nagie ciało a ty poruszałaś brwiami zapraszając go do zabawy. Niall'owi dwa razy nie potrzeba powtarzać. Podszedł do cb i zaczął pieścić twoje piersi. Chwile po tym zdjął twój stanik i kontynuował zabawę. Twój oddech stawał się płytszy i szybszy. Niall zaczął całować cię po szyi. Językiem wyznaczał sobie drogę do tego najważniejszego punktu. Dotarł do twojej kobiecości. Bawił się Tb Delikatnie, ale wciąż szybciej. Pisnęłaś z bólu, kiedy włożył w cb 2 palce. Jęczałaś . Niall wsadził w  cb jeszcze 2 palce, po chwili jednak zastąpił je językiem. Wyciągnął z cb język i spojrzał pytająco na cb. Kiwnęłaś głową na zgodę. Powoli i subtelnie wszedł w cb. Z każdym

m pchnięciem jego ruchy stawały się szybsze i gwałtowniejsze. Dochodziłaś już. Widziałaś, że on też. Doszliście w jednym momęcie,a on spuścił się w tobie. Padliście zmęczeni na łóżko.
- Wiesz {T.I}... Wydaje mi się, że cię kocham .-
- A mi się tak nie wydaje. Ja to wiem :*- 
Zostaliście parą, po 4 miesiącach wzięliście ślub, a po 9 miesiącach urodził wam się synek. Nazwaliście go {I.Ch}


Koniec !





I jak ? Jak już wspomniałam... Dedyk dla Emily <3 Pozdro :*




~P.M~

2 komentarze: