niedziela, 24 marca 2013

Imagin " I need that one thing " dla Ewki.S -1- :*

Sieeeeemanko :* Tym razem dedyk dla Ewcisa (Ewa Styles) *-* ... :* 




(...) masz na imię t.i i jesteś przyjaciółką chłopców z 1D . To oni cię wspierają w tych trudnych chwilach. Gdyby nie oni twoje życie nie miało by sensu. Cała 4 To twoi BFF <3. Tak... 4. Cała czwórka, oprócz Harrego. Sama nie wiesz co was łączy. Z jednej strony to ciut więcej niż przyjaźń, ale z drugie ciut mniej niż miłość. Nie potrafisz nazwać uczucia, którym go darzysz. No więc pewnego dnia przyszłaś do chłopców. Nie miałaś konkretnych planów. Kiedyś pożyczyłaś od Zayna płytę i chciałaś mu ją oddać. Drzwi otworzył ci Harry. Nie wiedzieć czemu na twoją bladą twarz wkradł się nielubiany tak rumieniec. Po chwili wpatrywania się w zielone oczy loczka wtrąciłaś:
- Hej , jest Zayn?- jąkałaś się.
- wiesz ... chłopcy poszli do sklepu, ale wejdź . - powiedział melodyjnym głosem. Zgodziłaś się. Siedliście na kanapie, a Harry zrobił herbatę, gdyż była zima. Zapadła cisza. Przerwałaś ją.
- wiesz chciałam oddać Zaynowi płytę... możesz mu ją przekazać?-
- pewnie.- ponownie zapadła cisza. Ta niewiedza, co do uczuć do Harrego nie dawała ci spokoju, więc niepewnym głosem zaczęłaś.
- Harry...-
- tak?-
- bo ja się tak zastanawiam od dłuższego czasu... - przerwałaś, wiełaś głęboki oddech i ciągnęłaś dalej...
- od dłuższego czasu zastanawiam  się... powiedz mi ... co jest między nami...?
- co?-
- no to uczucie co czuję do cb ... - powiedziałaś rumieniąc się.
- emm... a możesz je opisać? - odpowiedział głupio się uśmiechając. Nie wiedziałaś o co mu chodzi.
- no to takie coś więcej niż przyj....- nie skończyłaś, bo loczek zatkał ci usta namiętnym, pełnym pasji i pożądania, słodkim, a zarazem delikatnym pocałunkiem. Odwzajemniłaś go.
- chodzi ci o to uczucie? - zapytał, gdy już się od cb odessał.
- dokładnie - powiedziałaś uśmiechnięta. Niestety musiałaś wracać do domu. Gdy weszłaś do pokoju rzuciłaś się szczęśliwa ba łóżko i zaczęłaś się śmiać. Co chwile dostawałaś sms od Hazzy. Teraz wiedziałaś, że uczucie którym go darzysz, to piękna, słodka, czyta miłość. Zasnęłaś. Następnego dnia rano, gdy już się ogarnęłaś postanowiłaś wbić do chłopców. Gdy weszłaś do salonu zobaczyłaś Harrego. Nie był sam. Była z nim ta szmata - Taylor. Nienawidziłaś jej.
( jeśli czytają to fanki Taylor Swith to bardzo przepraszam, jeśli was uraziłam. Po prostu ja jej nie lube za bardzo.  Więc jak kogoś uraziłam - Przepraszam :*) Taylor była tak przyssana do Hazzy, że nawet nie zauważyli jak weszłaś.
- kurwa Harry według cb to jest miłość!? Bo wg mnie nie!- krzyknęłaś i trzaskając drzwiami wybiegłaś z domu. Czułaś się zdradzona, oszukana. Myślałaś, że wreszcie ktoś cię szczerze pokochał ale nie ! Myślałaś sb " czy ja jestem aż taka okropna? Chyba zasłużyłam na miłość... " Szłaś zamyślona, aż nagle na kogoś wpadłaś.
- t.i co się stało?! - krzyczał znany ci doskonale głos. To Był Niall.
- serio cię to obchodzi? Obchodzi cię mała, szara myszka, która nie zasłużyła na odrobinę miłości ? - mówiłaś przez łzy.
- Ja cię kocham, ale jak siostrę... to się liczy?
- tak, ale nie o takom miłość mi chodzi... - powiedziałaś wymuszając na swej szarej twarzy uśmiech. Znów zaczęłaś płakać. Niall podszedł do cb i mocno cię przytulił.
- To może pójdziemy na zakupy? Dziewczynom to podobno poprawia nastrój :) -
- Niall to miłe, ale nie mam teraz ochoty. Przepraszam.
- to chodźmy do restauracji. Pogadamy, wyżalisz mi się, to pomaga.- zgodziłaś się. Po 5 min drogi byliście w Nados. Opwiedziałaś mu o twojej "miłości" do Harrego, o Taylor i o tym wszystkim co ci leżało na sercu.
- nie wiedziałem, że z Hazzy taka świnia. Jak tylko wrócę do domu wygarne mu to.
- nie . Niall nie rób tego.
- ale t.i ...
- niall proszę. Nie mieszaj się. - on tylko pokiwał głową na zgodę. Wstaliście od stolika. Staliście na chodniku, kiedy usłyszałaś lekko zachrypnięty głos. To był Hazza. Zaczęłaś szybko zmierzać w przeciwnym kierunku. Jednak Lokowaty cię dogonił, złapał za ręke i odwrócił.
- Harry zostaw mnie - mówiłaś patrząc w jego zielone tęczówki
.
- t.i tak strasznie cię przepraszam ja nie chciałem, nie wiem co we mnie wstąpiło! Samo tak jakoś wyszło ! Przepraszam! -
- nie Harry! Zostaw mnie. Powiedziałaś i odszłaś. Pewnie Loczek poszedł by za tb , ale Niall mu nie pozwolił...



Doobra :* wyszedł dłuższy niż myślałam. Podzielę go zatem na części. Wy moje MarchEwki :*


~P.M~



3 komentarze: