wtorek, 26 marca 2013

Imagin " I need that one thing " dla Ewki.S -2- :*

No to 2 Część Dla Ewcissa <3



Pewnie Loczek poszedł by za tb, ale Niall mu nie pozwolił. Biegłaś do domu Harrego ile sił w nogach. Wpadłaś do waszego pokoju i złapałaś małą, beżową walizeczkę na kółkach, w którą chaotycznie zaczęłaś wrzucać ciuchy. Nagle do pokoju wpadł Harry. Był zdyszany. 
- {T.I} Przepraszam ! Ja nie.... Nie....-
- Nie chciałeś tego... bla bla bla ile ja to już razy słyszałam ! Harry proszę zostaw mnie !- Mówiłaś.
- Nie !- Krzyknął i miał się wpić w twoje usta , ale wyślizgnęłaś się z jego mocnego, męskiego uścisku.
- Harry Zostaw Mnie ! - Krzyczałaś.
-Ale ... Przepraszam !-
- Zrozum ja nie mogę być już z tb ! Zdradziłeś mnie świadomie. Jakieś tam przepraszam nie załata dziury w mojej sercu. Głębokiej dziury . I jeszcze jedno...- Nie skończyłaś bo Harry wpił się w twoje usta. Na początku się wyrywałaś, ale chciałaś tego. Chciałaś poczuć smak jego słodkich, malinowych ust. Kochałaś je i dalej kochasz. Zapewne nigdy nie przestaniesz go kocha. Jest dla cb wszystkim. Zaczęłaś odwzajemniać pocałunek, który z każdą chwilą stawał się namiętniejszy, pełniejszy pożądania. Wybaczyłaś Harremu. Nie potrafiłaś się na niego gniewać. Trwaliście w cudownym pocałunku pięć dłuższych chwilek. Harry wsadził ci rękę pod bluzkę.
- Nie teraz Harry - Szepnęłaś mu do ucha, a następnie złożyłaś pocałunek na jego szyi i odeszłaś zostawiając go na środku pokoju. Stał tak i czekał na więcej. Jednak ty byłaś twarda. Schyliłaś się aby rozpakować walizkę i poczułaś ręce na biodrach. Doskonale znany ci dotyk. 
- Harry !- Krzyknęłaś trochę zdenerwowana i wyswobodziłaś się z uścisku ukochanego. Poszłaś do kuchni i zrobiłaś sb kanapkę. Weszłaś do salonu i położyłaś ją na niskim, ozdobnym brązowym stoliku. Poszłaś do kuchni po szklankę wody. Gdy wróciłaś kanapki nie było.
- Niall! - Krzyczałaś na cały dom - Serio?! Nie było mnie zaledwie minutę!- 
- I tyle mi wystarczyło.- Powiedział blondyn z zapchaną buzią schodząc ze schodów.
- Ale... Jestem głodna!- Mówiłaś błagalnym głosem.
- Ja też !- przekrzykiwał cię blondyn.
- Ty zawsze jesteś głodny...-
- Nieeeee...- Popatrzyłaś na niego surowym wzrokiem.
- Tak Niall. Tak.- Powiedziałaś stanowczo.
- No dobra może i tak.- Powiedział z ironią w głosie. Nie odpowiedziałaś nic tylko ruszyłaś w stronę kuchni.
- Zrób mi jeszcze jedną...- Słyszałaś z salonu. Weszłaś do kuchni i zrobiłaś 6 kanapek. Jedną dla Zayna, drugą dla BooBeara, dwie dla Nialla i Jedną z samą szynką dla Lokiego. Tobie została jena. A raczej pół. Okazało się, że Hazza też chciał. No więc tak oto do połowy najedzona wyprowadziłaś Lokiego na spacer. Szłaś przez mały park. Directionerki (czasami) rozpoznawały cię na ulicy i zadawały ci pytania na temat chłopaków, na które ty z chęciom odpowiadasz. Gdy szłaś przez las zaczepiła cię Directioners.
- Przepraszam... {T.I}?-
- Tak. Witam :)-
- słyszałam , że odpowiadasz na pytania na temat chłopaków...-
- Tak. Co chciałabyś wiedzieć?-
- emm... Czy Harry i Taylor są nadal razem ?- Zamarłaś na chwilę. Przez głowę przeleciały ci wszystkie przykre wspomnienia. Po chwili się ocknęłaś, a twoje oczy zaszkliły się.
- Co się stało? Powiedziałam coś nie tak? - Zapytała Directioners.
- Nie. Wszystko w porządku... A co do Harrego to... Wydawało mi się że on skończył z Taylor ale... - przerwałaś i wybuchłaś płaczem. Directionerka cię przytuliła.
- Ale jak zobaczyłam Go wtedy z nią... Ja... Nie mogę . Przepraszam. - Powiedziałaś płacząc.
- On i Taylor...?- Zapytała.
- T...Tak... - Mówiłaś wciąż płacząc.
- Przepraszam - Powiedziała.
- Nie no dobra.-
- Chcesz pogadać?-
- z chęciom :) - Siadłyście i gadałyście. Dowiedziałaś się, że ma na imię Nicol i jest directioners od roku i trzech miesięcy. Niestety nigdy nie widziała chłopaków osobiście, chociaż bardzo by chciała...
- Emmm... Więc twoje marzenie to spotkanie chłopaków?
-Tak...-
- Mam pomysł. Gotowa spełnić marzenie ?- Zapytałaś uśmiechając się.
- Ale .... JAk..... CO?!?! ty jeszcze pytasz ?! JASNE !!!- Krzyczała podekscytowana.
- Ale nie mów nikomu!-
-Dobrze.- Chwyciłaś Nicol za ręke i popędziłaś w stronę domu. Gdy weszłaś do domu Nicol zamarła. W prawdzie chłopaków jeszcze nie widziała ale i tak była podekscytowana. Pisnęła cichutko, lecz Zayn to usłyszał.
- {T.I} Kto przyszedł? - Zapytał mulat podchodząc do cb.-
- Emm... Poznaj Nicol. właśnie spełniam jej marzenie. Jest Directionerką od roku i trzech miesięcy.
- Miło mi cię poznać.- Powiedział Zayn i przytulił Nicol, a ta... zemdlała.
- OMG Co jej jest ?!- mówił Zayn.
- ty tak działasz na kobiety ^^- /..... 




Fuck i znowu się rozpisałam ... ;) No więc będą 3 a może i 4 części. Pozdro :* Moje MarchEwki:*


~P.M~

4 komentarze:

  1. Jest prze... Nigdy się tyle nie śmiałam po przeczytaniu czegoś jak po tym... muszę ci przyznać masz talent!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdzisław ma rację masz talent, jeszcze raz dziękuję za zajebisty imagin. @,@

    OdpowiedzUsuń
  3. No i gdzie te następne części???!

    OdpowiedzUsuń