Hejo. Kolejny dedyk, bo moja
bff sie czepia, że rb karzdemu
Dedyki, tylko nie jej. No to masz =*
- skoczyć? Ne skoczyć? - biłaś się z myślami stojąc na zewnętrznej stronie tower bridge. Ale od początku. Nazywasz się {t.i}{t.n} . Do niedawna miałaś wszystko, czego tylko można chcieć - miłego, dobrego, ślicznego chłopaka, masę przyjaciół < tych gimbusów, którzy lubili cię tylko za to co ,,masz na sb '' > i to co najważniejsze - Liam'a. twojego ''Best Friend Forever'', któremu mogłaś wszystko powiedzieć. Był dla ciebie jak brat. Tak. Był niedawno się pokłuciliście. Byliście w restauracji i powiedziałaś coś nie na miejscu a on odpowiedział ci tym samym. Aż w końcu powiedziałaś to, czego nigdy nie powinnaś mówić. W każdym bądź razie on się na cb obraził. Próbowałaś go przeprosić, ale on nie odpisywał na sms, na tt, na skype ... nie wiedziałaś co masz zrb żeby ci wybaczył. Dzisiaj uświadomiłaś sobie, że nie możesz żyć z myślą, że tak skrzywdziłaś najbliższą ci osobę. Postanowiłaś popełnić samobójstwo. Dlaczego nikt z przejezdnych się nie zatrzymał? Nie pomógł ci? Była sobota, a więc dzień wolny. W tym dniu nawet jeden samochód nie przejerzdża przez Tower Bridge. No więc skaczesz... - 1...2...3... i... nie no, nie mogę... dobra skacze...- biłaś się z myślami.już miałaś skoczyć, gdy zobaczyłaś szczupłą sylwetkę mężczyzny. Liczyłaś, że to Liam.... ale jak sie okazało to był Zayn.
- {t.i} co ty robisz ?! - krzyczał . Nic nie odpowiedziałaś, a on tylko złapał cię za nadgarstek i zaczął gdzieś ciągnąć.
- gdzie idziemy?- zapytałaś niepewne, a on tylko szarpnął twoją ręką. Po 5 minutach spacerku byliście przed domem Liama. Zayn wpadł do środka i zaczął krzyczeć na skulonego Liama w koncie, a ty tylko spuściłaś na dół. Patrzyłaś na swoje bordowe Konversy. Bałaś się reakcji Liama, na to , co miałaś zamiar zrobić przed pięcioma minutami...
- Liam!-
- skąd ona się tu wzięła?!- zapytał głośnym tonem Li.
- prosto z zewnętrznej strony Tower Bridge! Ona chciała skoczyć. Rozumiesz?!- krzyczał Zayn, a ty wciąż patrzyłaś na buty.
Zobaczyłaś jak Liam do cb podchodzi, łapie cię za policzek i podnosi twoją głowę, że teraz patrzysz mu w oczy. W jego piękne, karmelowe oczy. Widziałaś w nich rozpacz.
- chciałaś to zrobić? Przeze mnie ? -
- bo ja... Liam ja cię naprawdę przepraszam, za to co powiedziałam. Myślisz że łatwo jest żyć z myślą, że tak zraniłeś najbliższą ci osobę?! To jest cholernie trudne. Przepraszam...
- nie gniewam się ;* - powiedział i cię moooocno przytulił. Od tamtej pory jesteście jakby ze sb związani. Bardzo grubą nitką. Już nic nigdy was nie rozdzieli. KONIEC :*
Ogłoszenia Parafialne :
1. Moje wy marchewki =*
2. This imagine is for you, Emo :*
3. Trolololo nie ma 3 punktu :* xdd
4. Ej no ale ja was proszę! No komentujcie mojeimaginy! Bo sie na was fochne i nie skoncze pisać "Zarry Payne" . Soo... plose o komy !
Pozdrawiam. ~P.M~ °Δ°
oooo ciut bez sensu ale fajny
OdpowiedzUsuńAha? Baba chce skoczyć z mostu, a dla cb to bez sęsu? Poagamy sb w szkole... :-
OdpowiedzUsuńzmieniłam zdanie - przeczytałam go na trzeźwo i uważam że jest uroczy!!
OdpowiedzUsuń