T: ... bo to wszystko jest takie skomplikowane..
C: No już dobrze. Czego się napijesz?
T: N-nie chce mi się pić. Pozwól że się przejdę.
C: Dobrze, ale o 13 obiad.
Wyszłaś. Spacerowałaś po londyńskich uliczkach, aż nagle poczułaś czyjąś rękę na ramieniu.
T: Zayn?!- Zapytałaś.
H: Nie. Harry. Czego w domu nie ma twoich rzeczy ?
T: Bo ja... ja... Harry! - zaczęłaś płakać
H: No co ?-
T: Bo na TT pisało, że Zayn i Pezz są znowu razem i ....
H: Wierzysz w plotki?!
T: Ale tam była fota jak się przytulają... I chyba wierze ...
H: Ale on by ci nigdy takiego świństwa nie zrobił. Nie mógł by...
T: Widziałąm zdjęcia.
H: Przestań już z tymi zdjęciami. Może ono było stare ?!
T: Była na nim dzisiejsza data. Znudziłam mu się i tyle. Zdarza się. Muszę już iść na obiad.
H: Nie. Musimy pogadać!
T: To wpadnij do mnie na obiad. Ciocia robi pierogi.
H: No dobra.
Poszliście na obiad. Przez drogę dużo rozmawialiście. Harry próbował namówić cię na powrót do domu, ale nie chciałaś do niego wracać. Nie miałaś siły. Czułaś się wykorzystana. Nie miałaś ochoty więcej widzieć Zayn'a. Tęskniłaś za nim, ale czułaś się zraniona. Po obiedzie postanowiłaś się przejść z Harrym i jeszcze raz to obgadać. Szliście przez park, gdy nagle podszedł do ciebie Zayn.
Z: {T.I} Ja cię tak strasznie przepraszam... Do niczego nie doszło! Te zdjęcia...- przerwałaś mu.
T: Zayn nie. Nie wybaczam ci. -Szłaś dalej, nawet na niego nie patrząc. Harry obserwował was z zainteresowaniem, jak jakiś film. Nie chciałaś aby loczek się wtrącał. Zayn złapał cię za rękę i przyciągnął do siebie. Znowu utonęłaś w jego oczach, ale szybko się ocknęłaś.
T: Nie! -Krzyknęłaś, odepchnęłaś Mulata i pobiegłaś w przeciwną stronę.
H:{T.I} Zaczekaj!- Krzyczał Harry. Jednak ty biegłaś dalej. Wróciłaś do domu. Zjadłaś kolację i poszłaś spać. Brakowało ci ciepłych słów "Kocham Cię" Płynących co wieczór z ust Zayn'a.
Mimo tego nie chciałaś zapomnieć. Nie dociekałaś , co jeszcze on mógł robić z Pezz Tego wieczoru. Byłaś przygnębiona. Schowałaś twarz w poduszkę i zaczęłaś szlochać. Płakałaś całą noc. Rano poszłaś na śniadanie. Byłaś cała czerwona od łez oraz od choroby, którą chyba wczoraj złapałaś.
Wsadziłaś sb do tostera 2 tosty i czekałaś , aż się zrobią rumiane, gdy do kuchni weszła twoja ciocia.
C: {T.I} Chyba jesteś chora. Połóż się a ja ci zrobię rosołku na rozgrzanie.
T: No dobra.- położyłaś się, wzięłaś tableta i włączyłaś TT. Na TT znów były zdjęcia Zayn'a i Pezz z "tamtej" nocy. Popatrzyłaś na datę dodania. Była wczorajsza, a dokładniej 17:57. O tej godzinie byłaś w parku z Zayn'em i Harrym. Czyli Harry miał rację- zdjęcia są stare. Postanowiłaś zadzwonić do Zayn'a. Nagle usłyszałaś swoją ukochaną piosenkę - " Little Things". Ale teraz brzmiała jeszcze lepiej. Znałaś wspaniale ten głos. Głos , który niekiedy budził cię codziennie. Wyjrzałaś przez okno i zobaczyłaś swojego księcia. Ubrałaś szlafrok, jakieś kapcie i szybko zbiegłaś na dół. Miałaś gorączkę i strasznie bolała cię głowa, ale jakiś tam ból cię nie zatrzyma. Wypadłaś z domu jak oparzona i rzuciłaś się w ramiona Zayna. Ponownie poczułaś się kochana i potrzebna.
T: Zayn ja cię tak strasznie przepraszam, że w cb zwątpiłam. Już wiem, że mnie nie zdradziłeś. Te zdjęcia były z przed 4 lat. Przepraszam !
Z: {T.I} Ty jesteś chora! Wracaj do domu! - Mówił bardzo troskliwym głosem.
T: Ale ja teraz jestem w domu. Twoje ramiona to mój dom. Kocham tylko ciebie. Na wieki wieków.
Z: Amen *UśmiecH*- powiedział żartobliwie.
Wróciliście do domu twojej cioci. Zayn powiedział, żebyś została u niej dopóki nie wyzdrowiejesz. Mulat przychodził codziennie rano do twojej cioci, zajmował się tobą i wracał do domu dopiero wieczorem. Ale pewnego dnia nie przyjechał. Zadzwoniłaś do chłopaków zmartwiona, a oni powiedzieli ci, że Zayn .../
_________________________________________________________________________________
Ogłoszenia parafialne :P
1.No to następna część będzie może potem, a jak nie to jutro jak ze szkoły wrócę, czyli koło 14 :*
2.Wy moje Marcheweczki pomarańczowe :*
3. ja piszę Dużą czcionką dlatego, że mi się podoba czcionka "Times New Romanę " a jak jest napisane rozmiarem "Normalnym" to nic prawie nie widać.
4. Pozdrawiam adminkę "Emilly" Ze strony na fb "One Direction- The Best Friend" . Link ---> :*
Pozdrawiam ~By P.M
Świetny rozdział czekam na następny ciekawe co sie stało
OdpowiedzUsuńDziękuje. Twoje komy są dla mnie motywacją, aby pisać dalej :*
OdpowiedzUsuńA dasz linka do części 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15 i 16? Bo z tego co widze na tym blogu nie ma :( A ogółem jest zaje*isty ♥
OdpowiedzUsuńMASZ :) http://onedirectionoczamifanek.blogspot.com/
Usuń